Szkołę zabiła plotka?
- Żółw nie był groźny i jego złapanie nie było problemem - mówi strażnik Olgierd Ochocki. - Było to żółw wodny dość dużych rozmiarów. Zawieźliśmy go w szoferce do schroniska - wyjaśnia.
Olgierd Ochocki powiedział, że w przeszłości strażnicy zatrzymali już na ulicach Piły słonia, który uciekł z goszczącego w mieście cyrku, a także biegające po ulicach konie z pobliskich stadnin. Jeden kucyk - zbieg wybrał się kiedyś do centrum handlowego.