Dokąd zmierza polski agrobiznes? Rolnicy debatują o swojej przyszłości
Od tego wyroku odwołała się prokuratura, która chce uchylenia wyroku i ponownego procesu. "W tej sprawie zostały przekroczone uprawnienia, jakie przysługują policjantom" - przekonywał dziś prokurator Grzegorz Wojciechowski.
Każdego dnia są setki interwencji, gdzie policjanci spotykają się z osobami nietrzeźwymi, z osobami z jakimiś zaburzeniami, czy to na skutek używania narkotyków czy dopalaczy. Często osoby te grożą policjantom. Nie jest to wystarczająca przesłanka do tego, żeby od razu wyciągać broń palną i używać najsurowszego, najbardziej niebezpiecznego środka
- mówił prokurator.
Uchylenia wyroku chcą także pełnomocnicy pokrzywdzonego mężczyzny. Obrońcy wnieśli o jego utrzymanie.
Sprawa dotyczy interwencji sprzed czterech lat, kiedy policjanci zostali poproszeni o towarzyszenie ratownikom medycznym. Po przyjeździe na miejsce pokrzywdzony był cały zakrwawiony. Z ich relacji wynika, że groził pozbawieniem życia siebie i funkcjonariuszy.
Policjanci oddali w kierunku pokrzywdzonego 17 strzałów. Cztery go trafiły. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Żaden z policjantów nie przyznaje się do winy. Dziś poprosili o podtrzymanie wyroku uniewinniającego. Sąd Apelacyjny ogłosi swoją decyzję za tydzień.