Policja użyła broni w pościgu za samochodem, który nie zatrzymał się do kontroli. Okazało się, że za kierownicą siedział 16-latek, który zabrał auto rodzicom. W środku było jeszcze czworo nieletnich - powiedział Radiu Merkury rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
"Kierujący ominął policyjną blokadę, podczas wielokilometrowego pościgu uderzył w ścigający go radiowóz policyjny. Próbował zepchnąć do rowu auto policji, wówczas policjanci oddali strzały, po których uciekający pojazd został zatrzymany" - relacjonuje Borowiak.
Ranny 14-latek przeszedł już zabieg w ostrowskim szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przebywa teraz na oddziale Intensywnej terapii dla dzieci. Komendant Wielkopolskiej Policji wysłał do Ostrzeszowa komisję, która ma wyjaśnić całą sprawę.
Danuta Synkiewicz/pm/ada