Lisi azyl w Starym ZOO
Laur Rodu Górków (Grand Prix spotkania) pojechał tym razem do Gostynia, choć chętnych do jego zdobycia było wielu znakomitych recytatorów z Nowej Soli, Słupska, Bełchatowa, a nawet Białej Podlaskiej.
Impreza zakończyła się o 5:00 nad ranem.
Batalia o Laur Rodu Górków ma długi rodowód. Są konkursy recytatorskie z "dłuższym przebiegiem", są też inne, które stawiają na teatry, na poezję śpiewaną. Ale tu wszystkie gatunki kameralnej sztuki scenicznej zbiegają się.
Zdobywczyni jubileuszowego lauru Marta Kusak wydała się być zaskoczona.
- Bardzo się cieszę, że mogłam tutaj być. Po latach wróciłam na scenę i miło, że okazało się, że coś tam potrafię - cieszyła się.
Poziomem prezentacji zachwycony był juror - aktor Teatru Nowego w Poznaniu - Mariusz Zaniewski:
- Usłyszałem niewiele źle pojętych recytacji, a wiele pięknych historii - mówił po zakończeniu konkursu.
Andrzej Ciborski/ada