Bóbr grasował w centrum miasta
- Skargi na studentów wpływały już wcześniej, zanim przy akademikach wybudowano apartamentowiec. Imprezy zaczynały się często o godz. 23 czy 24, a kończyły nad ranem. Podjęliśmy decyzję, że przeniesiemy grille na drugą stronę ul. Kórnickiej, gdzie są same akademiki, a nie ma budynków mieszkalnych - tłumaczy kanclerz Politechniki Poznańskiej Janusz Napierała.
- Nie zgadzamy się z tą decyzją. Mieszkańcy wprowadzając się tutaj, wiedzieli o naszym sąsiedztwie. Wprowadzając się koło autostrady nie można się domagać zamknięcia autostrady między 23 a 6 rano, bo ruch zakłóca ciszę nocną - mówi przedstawiciel studentów Marcin Dobrzański.
Studenci skarżą się też, że mieszkańcy sąsiedniego budynku nigdy nie przyszli, żeby z nimi porozmawiać. W ramach protestu w czwartek wieczorem zorganizowali pożegnalnego grilla. Impreza oficjalnie skończyła się o 23. Godzinę później pod akademiki przyjechała policja i spisała studentów, którzy jeszcze grillowali.