NA ANTENIE: Klawiszem pisane
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Świadkowie ws. Ziętary byli zastraszani?

Publikacja: 14.02.2015 g.18:47  Aktualizacja: 15.02.2015 g.23:32
Poznań
Czy ktoś w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary próbował wymusić na świadkach zmianę zeznań? To wyjaśni prokuratorskie śledztwo, które ruszy w przyszłym tygodniu - poinformował Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.
Zaginiony Jarosław Ziętara - Archiwum rodzinne
/ Fot. (Archiwum rodzinne)

Spis treści:

    Przypomniał, że w każdym śledztwie, jeżeli dochodzi do działań bezprawnych, należy podjąć czynności w celu wyjaśnienia tego. Dodał, że nie chciałby na tym etapie dokładnie o tym informować, gdyż dla śledczych najważniejszy jest główny tok postępowania.

    Niespełna dwa tygodnie temu areszt opuściło trzech podejrzanych w tej sprawie. Chodzi o byłego senatora i biznesmena Aleksandra Gawronika, który zdaniem prokuratury nakłaniał do zabójstwa dziennikarza śledczego oraz Mirosława R. i Dariusza L., którzy mieli pomagać w porwaniu i zabójstwie Jarosława Ziętary.

    Jarosław Ziętara zaginął bez śladu we wrześniu 1992 roku. Sprawę prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. W Poznaniu śledztwo zostało umorzone w latach 90. Sprawa nabrała tempa po ponad dwudziestu latach, po przeniesieniu do Krakowa.

    (IAR)

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 5
    hetman 15.02.2015 godz. 10:46
    Cała ta sprawa jest typowa dla mafijno -komuszego układu. W tego typu sprawach czerwony pomiot czuje się najlepiej.
    igo. 15.02.2015 godz. 03:04
    Zientara był dziennikarzem. Zapewne wesołym i bardzo aktywnym człowiekiem. Przepadł bez wieści bo był bezkompromisowy. Natrafił na przewał i chciał go ujawnić. Ale tylko On tego chciał. Nie chciała tego policja, prokuratura, nie chciał tego sąd. Został więc sam z tematem. Ale jako dziennikarz miał trochę wsparcia u swoich najbliższych kolegów, także dziennikarzy, którzy walczą by o sprawie nie zapomniano. I tak trzymać.
    kumaty 14.02.2015 godz. 20:11
    korupcja w poznzńskiej prokuraturze,policji i w sadach,nalerzy do najwiekszych w kraju,kłania sie gruba kreska,ci ludzie co pracowali w tych instytucjach za komuny pracują do dzisiaj,niebyło żadnej lustracji.
    igo. 14.02.2015 godz. 07:59
    Śledztwa wielu niewyjaśnionych głośnych zabójstw więdną po latach w prokuraturach lub sądach. Jedną z przyczyn jest zastraszanie świadków lub śledczych. Bandyci mają wsparcie w mediach promujących obojętność wobec czegoś takiego.
    Krzysztof M. Kaźmierczak 13.02.2015 godz. 20:36
    Co za bzdury w tej depeszy cyt. "W Poznaniu sprawa ślimaczyła się, dlatego władze prokuratorskie zdecydowały o wznowieniu śledztwa w Krakowie". W Poznaniu śledztwo umorzono, zostało wznowione po 19 latach od porwania i 12 od ostatniego umorzenia - stało się to tylko i wyłącznie w wyniku starań dziennikarzy i polityków z Wielkopolski