Był wśród ich twórca metody, którą w naszym szpitalu stosujemy od kilkunastu dni - mówi prof. Maciej Wilczak.
Polega ona na założeniu elektrody przez kręgosłup - mówiąc tak najkrócej - po to, aby zabezpieczyć pacjentkę przed tak zwanymi parciami naglącymi, które czasami nie pozwalają tym kobietom normalnie funkcjonować albo chodzą w środkach higieny osobistej na stałe
Zastosowanie tej metody poprawia jakość życia kobiet. W klinice lekarze usuwają też mięśniaki, z którymi boryka się wiele pacjentek. Stosują między innymi termoablację, czyli "gotują" te łagodne zmiany nowotworowe. To powoduje ich zmniejszenie nawet do ponad 80 procent.
Seria przeprowadzonych zabiegów poprzedziła konferencję, podczas której specjaliści rozmawiali o najnowszych metodach małoinwazyjnego leczenia schorzeń ginekologicznych. Dla kobiet oznacza to najczęściej jednodniowy pobyt w szpitalu. Takie zabiegi w Klinice przy Polnej są w pełni refundowane przez NFZ.