W archidiecezji gnieźnieńskiej jest dziesięć zgromadzeń męskich i dwadzieścia pięć żeńskich. Dominikanki prowadzą np. Dom Pomocy Społecznej w Mielżynie. Tam opiekują się 83 osobami w wieku od trzech do siedemdziesięciu dwóch lat, często z najgłębszymi upośledzeniami, których nikt inny nie chce.
- Mamy jedną grupę, w której są osoby całkowicie leżące. Nie potrafią sami spożywać posiłków i muszą być karmieni specjalną sondą. To trudna praca, ale bardzo owocna - mówi siostra Benedetta. Siostra Lidia przyznaje, że ma w grupie piętnaście podopiecznych z których większość nie mówi. - Zastępujemy im rodziców, lekarzy, opiekunów - wszystkie role spełniamy.
Siostry przyznają, że mimo tej ciężkiej pracy są powołania do ich zakonu, są to osoby młode, uśmiechnięte. - Dominikański duch to jest taki uśmiechnięty duch, co też mnie ujęło dlatego wybrałam to zgromadzenie 5 lat temu - dodaje siostra Lidia. Prymas Polski abp Wojciech Polak powiedział, że osoby konsekrowane są odpowiedzią na boży charyzmat. I jest to ciągłe dla nas wyzwanie, aby się ciągle modlić o dar życia konsekrowanego i dalsze do nie go powołania.