Przegląd świątecznych ozdób rozpoczęliśmy od barokowego rynku w
Lesznie. Mieszkańcom wystrój rynku się raczej podoba ale były też słowa
krytyki, że blado... A świąteczne ozdoby w galerii handlowej? Piękne! Ba - usłyszeliśmy nawet stwierdzenie, że dopiero
tam czuje się atmosferę świąt!
Handlowcy nie ujawniają
kosztów związanych z przygotowaniem wystroju świątecznego i różnymi świątecznymi zabiegami
marketingowymi. A miasto? - tu musi być wszystko jasne! Prezydenta Leszna
Tomasza Malepszego zapytaliśmy ile miasto wyda na tegoroczne świąteczne
iluminacje.
Jakie dekoracje i ozdoby nas otaczają? Co widzimy wokół siebie i co te świąteczne przybrania oznaczają? Czy są wśród nich symbole i czy w ogóle dziś jeszcze rozumiemy symbolikę świątecznych dekoracji? Czy można powiedzieć, że ozdoby odchodzą od symboliki religijnej?
Czy zauważają Państwo coś nowego, niezwykłego, jakieś nowe spojrzenie na przedświąteczny wystrój naszych ulic i placów... np eko-ozdoby. Ks. Jan Majchrzak proboszcz parafii św. Mikołaja w Lesznie boi się, że ogrom świątecznych iluminacji może przesłonić sens oczekiwania na święta i wymowę samego Bożego Narodzenia. Czy święta i przedświąteczny wystrój - mają jeszcze ducha świąt religijnych? Czy zauważają Państwo tę symbolikę? Czy staje się ona raczej handlowa, albo jest na usługach reklamy i marketingu?
Jak odbierają Państwo świąteczne dekoracje pojawiające się na placach, ulicach i w sklepach? Czy podobają się one Państwu? I - czy służą przede wszystkim przypominaniu o nadchodzących świętach czy też kierują naszą uwagę na co innego? Np. na zakupy?