NA ANTENIE: RIDE LONESOME/BECK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Swój honor wycenił na milion złotych

Publikacja: 02.07.2010 g.18:17  Aktualizacja: 02.07.2010 g.18:35
Poznań
Miliona złotych odszkodowania domaga się od Instytutu Pamięci Narodowej 72-letni poznaniak Janusz Palacz. W Sądzie Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces w tej sprawie.
Sąd Okręgowy w Poznaniu - Archiwum Radia Merkury
/ Fot. (Archiwum Radia Merkury)

Spis treści:

     Janusz Palacz twierdzi, że IPN naruszył jego dobra osobiste, kiedy uznał, że poznaniak nie był czynnym uczestnikiem Czerwca 56 roku.

    Prokuratura oskarżyła go o składanie fałszywych zeznań i oszustwo. Śledczy uznali też, że Janusz Palacz bezprawnie ubiegał się o pomoc finansową dla kombatantów poznańskiego powstania.

    W ubiegłym roku poznański sąd uniewinnił Janusza Palacza i jego trzech kolegów. Po uprawomocnieniu się tego orzeczenia Palacz wytoczył Instytutowi proces cywilny.

    Jak powiedział Radiu Merkury - na milion złotych wycenił utratę honoru. Swoich żądań nie zamierza zmniejszyć. Podkreśla, że po oskarżeniu przez prokuraturę został między innymi usunięty ze Stowarzyszenia Kombatantów Czerwca 56 roku. Po procesie karnym trafił do szpitala.

    Pełnomocnik IPN domaga się oddalenia pozwu o milionowe odszkodowanie. Twierdzi, że jest on bezzasadny.

    Sąd odroczył rozprawę do października. Do tego czasu Janusz Palacz ma uzupełnić złożone przez siebie dokumenty.

    W 1956 roku Janusz Palacz miał 18 lat, mieszkał w sąsiedztwie ówczesnej siedziby Urzędu Bezpieczeństwa w Poznaniu. Zapewnia, że brał czynny udział w wydarzeniach Czerwca.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    fan.inet 04.07.2010 godz. 09:59
    Ten Pan J.Palacz powinien raczej z pretensjami do UB, SB, ZOMO czy jakie tam jeszcze były służby, że go nie spisali i teczki mu nie założyli. Z tego co wiem, to IPN nie wróży z fusów czy ktoś brał udział czy nie w jakichś wydarzeniach, tylko na podstawie DOKUMENTÓW.
    czesław 03.07.2010 godz. 19:51
    Liczą się dokumenty, dowody, prawowici świadkowie tamtych wydarzeń.Na słowo "honoru" w dzisiejszej Polsce nic nie ma.Panie Januszu daj Pan sobie spokój. Jak wywalili ze Stowarzyszenia to pies ich drapał.Ja opuściłem miasto Poznań w 56r.mając 21-lat.Co robiłem na ulicach Poznania w tamtych wydarzeniach to pozostanie w moim sercu na zawsze.
    cz'ytacz 03.07.2010 godz. 00:24
    "Dziadek chyba zdzieli mi laską,za to co napiszę...Ale sąsiad sąsiadom,takie coś?.A tak około tematu,to w Poznaniu dobrze że dzieli się na tych i tamtych i białe jest białe,a czarne czarne,czerwone to czerwone.Bo na prowincji to nie poznać,sami pstrokaci którzy przy okazji np wyborów,eksponują to co jest akurat trendy,skrzętnie zakrywając to co akurat nie...Kameleon to pryszcz...