NA ANTENIE: 2SIDED/ARLO PARKS
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Sylwester w Wielkopolsce - spokojnie

Publikacja: 01.01.2013 g.10:22  Aktualizacja: 02.01.2013 g.15:46
Poznań
Szampańska noc minęła w Wielkopolsce spokojnie - oceniają policjanci i strażacy. Nie obyło się jednak bez incydentów - związanych głównie z nieostrożnym obchodzeniem się z petardami.
Fajerwerki na pl. Wolności 2009 - Radio Poznań
/ Fot. (Radio Poznań)

Spis treści:

    W Ostrowie Wielkopolskim wybuchający fajerwerk zranił dotkliwie 8-letniego chłopca, który z obrażeniami twarzy znalazł się w szpitalu. W Poznaniu na Łazarzu mieszkańcy w sylwestrową noc znów podpalili tapczan. Policja o pomoc poprosiła strażaków.

    Do tragicznego pożaru doszło w poniedziałek po południu w Słupcy. Ogień wybuchł w domku jednorodzinnym. Po wejściu do środka strażacy znaleźli 65-letnią kobietę. Poszkodowana już nie żyła. Przyczyny pożaru ustala policja, ale na pewno nie miał on związku z odpalaniem petard.

    Strażacy interweniowali w regionie około 40 razy, nie było jednak większego pożaru. Również policja nie odnotowała w województwie niebezpiecznych zdarzeń na drogach. W sylwestrową noc spokoju nie mieli strażacy z Piły. Osiem razy wyjeżdżali do palących się śmietników, a po północy do dwóch zdarzeń na ulicach miasta. Na Alei Niepodległości kierowca uderzył w latarnię, a na Alei Powstańców Wielkopolskich inny kierujący wypadł ze znajdującego się tam ronda i wjechał w plot. Spokojniej było w sąsiednich powiatach. Jedynie strażacy ze Złotowa raz, tuż przed północą wyjechali, aby ugasić palący się śmietnik. Także policjanci mieli nieco pracy - byli rozjemcami i godzili strony w kilku awanturach rodzinnych i kłótniach na ulicach.

    To była pracowita noc taksówkarzy, kelnerów, kucharzy, barmanów, didżejów, wodzirejów i wielu artystów. Trwa jeszcze wielkie sprzątanie, bo na razie ulice, chodniki i place w wielu miastach przypominają pobojowisko - leży mnóstwo butelek, potłuczonego szkła i resztek po fajerwerkach i innych śmieci. Kiedy ludzie wracali do domów z imprez sylwestrowych, dla ekip sprzątających rozpoczęła się pracowita noc i poranek.

    W Poznaniu ruszyli do pracy około godz. 4.  Na pierwszy ogień nie poszedł plac Wolności, ale przylegające do niego ulice. Priorytetem było oczyszczenie jezdni. Ekipy sprzątające wywiozły z placu ponad sto worków z potłuczonymi butelkami, puszkami i resztkami petard. Wokół placu jest trochę uszkodzeń, np. urwane zostały łańcuchy żeliwnego ogrodzenia przy Empiku.

    https://radiopoznan.fm/n/