Sylwestrowy żart lubianego księdza
Koncerty zorganizowano w Teatrze Wielkim i w Auli UAM. Rozmawialiśmy z uczestnikami sylwestrowych spotkań.
- Skąd pomysł na właśnie takie powitanie nowego roku? - Przypadek, zawsze albo oglądaliśmy telewizję, albo jechaliśmy na jakąś imprezę taneczną. To coś nowego - mówią zgodnie pani Jolanta i pan Zenon.
- Mam już swoje lata, nie jestem młody i nie będę podskakiwał na zabawach, muzykę klasyczną bardzo lubię, dlatego tu jestem. Jak byłem młodszy, to chętnie chodziłem na imprezy, a najbardziej z muzyką dixielandową - wspomina pan Stanisław.
Koncertom towarzyszyły bankiety, był też moment na wyjście i oglądanie pokazu fajerwerków. Największa impreza w Poznaniu odbyła się na pl. Wolności, gdzie zabawę organizowało miasto.