Zdarzenie zostało nagrane przez kierowcę innego samochodu, a film trafił do mediów społecznościowych. „Policjanci ustalili miejsce, gdzie do tego doszło. Zabezpieczyliśmy monitoringi: miejskie oraz należące do MPK” – powiedział Radiu Poznań Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Trwają teraz czynności zmierzające do ustalenia tych osób. Ewidentnie mamy tutaj do czynienia z zachowaniem skrajnie nieodpowiedzialnym, pozbawionym rozsądku i wyobraźni. Można sobie tylko wyobrazić, co by się wydarzyło, gdyby te osoby spadły z kilku metrów na ziemię w trakcie jazdy autobusu
- wyjaśnia Łukasz Paterski.
Jeżeli sprawa trafi do sądu, pasażerom jadącym na dachu grozi kara do pięciu tysięcy złotych. Policjanci apelują do mieszkańców, aby zgłaszali takie przypadki. W noc sylwestrową służby nie dostały sygnału o osobach znajdujących się na dachu autobusu. Funkcjonariusze zajęli się sprawą dopiero po opublikowaniu filmu w mediach społecznościowych.