Mogą być z drewna, masy solnej, ciasta, nawet z... makaronu. Zwycięzca w kategorii dorosłych Roman Nowicki zrobił coś więcej niż tylko szopkę.
Roman Nowicki stworzył całe gospodarstwo w stylu góralskim. Podwórko wyłożone jest drobnymi, białymi kamyczkami, jest nawet studnia z wiaderkiem wykonanym z naparstka. To właśnie dbałość o szczegóły, których warto długo wypatrywać sprawiła, że dostał główną nagrodę. Jak mówi robił tę szopkę przez 40 godzin po pracy, co dawało mu dużo odprężenia i satysfakcji.
Żeby wykonać bardzo cienki dach musiał nawet wymyślić piłę, która cięłaby deseczki na grubość 1 milimetra. Do tego musiał też samodzielnie zrobić niewielką gilotynę do cięcia listewek. Przyznał, że znalezienie odpowiednich figurek świętej rodziny (z fajansu) zajęło mu 6 lat. Zdradził, że takie misterne szopki wykonuje od 12 lat, ale ich nie sprzedaje, tylko obdarowuje nimi znajomych.
Nagrodzone szopki będzie można oglądać na wystawie w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie do 6 stycznia.
Rafał Muniak/int