- Kredyt poręczony przez powiat jest niżej oprocentowany, będzie łatwiej go spłacać - tłumaczą związkowcy, którzy po to aby ratować szpital zgodzili się na wyrzeczenia. Zrezygnowali m.in z funduszu socjalnego, dodatków, o 10 procent zmniejszono uposażenia lekarzy.
Teraz pora na pomoc powiatu - mówi radny Mirosław Marczewski. Dodaje, że poręczenie przez samorząd kredytu było jednym z punktów zaaprobowanego przez zarząd powiatu i radę planu naprawczego. Jednak starosta Zbigniew Bartosik twierdzi, że powiat ma zbyt napięty budżet aby poręczyć kredyt. Dodaje, że szpital może sam postarać się o pożyczkę. - To będzie kredyt komercyjny, który zarżnie placówkę - odpowiada radny Marczewski.
Co w tej sytuacji zrobi dyrektor szpitala Paweł Czerwiński? Nie wiadomo, nie chciał rozmawiać z Radiem Merkury. Jednak, jak poinformował radnych na posiedzeniu jednej z komisji, rozważa zwolnienie kilkudziesięciu osób.