Na Cytadeli trwa remont grobów zasłużonych Polaków
Szpital, od sierpnia wrócił do swojej statutowej działalności, czyli leczenia pacjentów z chorobami płuc i gruźlicą. Powrót nie był łatwy, bo część pacjentów zrezygnowała z leczenia w Wolicy. - W czasie, kiedy szpital był jednoimiennym pacjenci wybrali inne placówki w kraju - mówi dyrektor szpitala Sławomir Wysocki:
Powoli zaczynamy łapać równowagę, rozszerzyliśmy działalność, przyjmujemy nowych pacjentów, rozszerzyliśmy liczbę łóżek dla pacjentów leczonych na bezdech senny. Bolączką jest nadal to, że tych pacjentów jest stosunkowo mało. W ciągu dwóch miesięcy tych pacjentów z dodatnim wynikiem na obecność koronawirusa mieliśmy około 10. Ale triaż zadziałał, bowiem ci pacjenci zostali od razu odizolowani i przewiezieni do szpitala jednoimiennego w Poznaniu. Nikt z personelu szpitala nie został zakażony.
W szpitalu na nowo działa pracownia zaburzeń snu. Została także otwarta rehabilitacja.
Obecnie w placówce leczonych jest około 60 pacjentów. Część szpitala została wyizolowana na tzw. poczekalnię dla osób, które mają podejrzenie zakażenia. Tam wykonywane są testy i pacjenci czekają na wynik badań.