Koniec świata - o co tu chodzi?
Policja mówi wymijająco: nie zaprzeczamy, nie potwierdzamy – i odsyła do prokuratury. Dyrektor szpitala Zbigniew Hupało powiedział nam, że lekarz został znaleziony nieprzytomny w toalecie, podczas dyżury anestezjologicznego. Zmarł mimo reanimacji. Dyrektor nie odpowiedział na pytanie o narkotyki zadane wprost. Mówił o konieczności szczegółowych badań. Powiedział też, że nic mu nie wiadomo o nadużywaniu narkotyków przez zmarłego lekarza. Był on zatrudniony do końca roku na umowę - zlecenie, wyłącznie na dyżury. Prokuratura jest wstrzemięźliwa, bo może się okazać, że to był zawał serca; do badań pobrano próbki krwi.