Nowe miejsce wsparcia dla uchodźców. PCK otwiera nową placówkę
Urządzenie do rejestrowania dźwięków znalazł w swoim gabinecie wicestarosta Paweł Kaleta pod koniec marca. Było schowane w regale. Podczas przesuwania mebla miało spaść. Nie wiadomo co było na nim zarejestrowane.
"Policja nadal nie zdradza szczegółów postępowania" - powiedziała Radiu Poznań rzeczniczka ostrowskiej policji Ewa Golińska-Jurasz.
Zabezpieczono urządzenie, przesłuchano świadków, dokonano ustaleń technicznych w budynku. Postępowanie jest w toku i wyjaśniane są szczegóły tego zdarzenia. Czynności prowadzone są w kierunku art. 267 § 3 Kodeksu karnego
- mówi Golińska-Jurasz.
Na razie nie ma oficjalnych podejrzeń, kto mógł stać za tą akcją, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o konflikt pomiędzy dwoma frakcjami w PiS. Część działaczy chciałaby zmian na stanowisku wicestarosty.
Starosta kaliski Jan Adam Kłysz podkreślił, że kontrola wykazała, że pod względem zabezpieczenia dokumentacji nie stwierdzono uchybień, natomiast ujawniono kilka technicznych nieprawidłowości, m.in. kamerę, która nie rejestrowała zapisu wizyjnego.
Kamerę już wymieniono
- zaznacza Jan Adam Kłysz.
Starosta dodał też, że codziennie w budynku przebywa kilkaset osób, ale nikt nieuprawniony nie mógł wejść do gabinetu wicestarosty.