NA ANTENIE: Klasyka muzyczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Targi mieszkaniowe w Poznaniu

Publikacja: 07.09.2013 g.09:46  Aktualizacja: 07.09.2013 g.15:11
Poznań
Czy ceny mieszkań będą dalej spadać? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy na poznańskich Targach Mieszkań i Domów.
mieszkanie miejskie - wnętrze - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    120 wystawców - w tym poznańscy i podpoznańscy deweloperzy - pokaże swoje najnowsze inwestycje. Na stoiskach banków i pośredników finansowych można sprawdzić zdolność kredytową, a specjaliści podpowiedzą, jak zdobyć dofinansowanie na energooszczędny dom.

    Według ekspertów i analityków rynku - jeżeli ceny mieszkań jeszcze spadną - to nieznacznie. W tej chwili na rynku jest wiele gotowych mieszkań i po całej serii obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej kredyty hipoteczne w złotówkach są rekordowo tanie.

    Deweloperzy spodziewają się wielu klientów w ostatnich miesiącach roku, bo od stycznia przy zaciąganiu kredytu trzeba będzie mieć wkład własny w wysokości co najmniej 5 procent wartości kupowanego mieszkania czy domu.

    Targi potrwają do niedzieli. Każdy przy wejściu dostanie katalog targowy z ofertą wszystkich wystawców.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 1
    raf 07.09.2013 godz. 20:18
    Przyznam, że jestem zaskoczony poziomem cen. Oferty wyższe niż w czasie bańki nieruchomościowej. Na kupno trzech pokoi, w zwyczajnym bloku, w granicach miasta trzeba przeznaczyć od 320tys. do 420tys. złotych.

    Pamiętam, że w Warszawie, 5 lat temu, w okresie największego boom-u, gdy wszystko, co miało ściany schodziło na pniu, za 360 tys PLN hiszpański deweloper oferował gotowe mieszkania ca 60m2 w rejonie Góczewskiej i Lazurowej (czyli w bardzo dobrej lokalizacji) i do tego o podwyższonym standardzie.

    Tyle, że Warszawa to trzykrotnie większy rynek pracy, 30-50% wyższe zarobki i stały napływ mieszkańców. Poznań nie jest ani centrum biznesu, ani rozpoznawalnym w Europie centrum turystycznym, jest stosunkowo luźno zabudowany, ma ujemne saldo migracji i do tego przeciętne zarobki. Zastanawiam się więc kto generuje ruch w tym biznesie przy tak wysokich cenach i wyśrubowanych wymogach banków.

    Jedna z licznych miłych i uśmiechniętych pań promowała bardzo ofertę 63m2 za ponad 400 tys. w typowym bloku. Na moją uwagę, że to prawie sto tysięcy euro, najpierw spojrzała z niezrozumieniem, potem stwierdziła, że dla niej to jedynie kartka papieru z ceną. Cóż - świadczy to o kompletnym oderwaniu tych ludzi od rzeczywistości.

    Za takie kwoty spokojnie można kupić fajne mieszkanie w północnych Włoszech (to wiem na pewno) i ponoć też w Niemczech, co w zestawieniu z poznańskimi propozycjami dziwi, choćby ze względu na wyższe koszty ziemi w w/w krajach, ciekawszą estetykę projektów i większą siłę nabywczą tamtejszych mieszkańców.

    Naturalnie są i oferty niższe. Tyle, że na kompletnym wygnajewie. Do tych trudno mi się ustosunkować, ponieważ w moim przypadku w grę wchodzi jedynie zakup nieruchomości w granicach miasta.