Podopieczni Fundacji Otwarcie zachwycili na wybiegu
– To film fabularny, który trafia głównie do pokolenia, które już odchodzi. Opowiada o rzeczach nieuniknionych w każdej rodzinie – mówił naszemu reporterowi odtwórca głównej roli, były dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie, wybitny aktor Jan Englert.
To jest film o odchodzeniu autorytetu i, przy okazji, o umiejętności powiedzenia „przepraszam”. Ja od września nie jestem już dyrektorem Teatru Narodowego i po 45 latach odpowiadam tylko za siebie – i nie bardzo umiem sobie z tym poradzić. Ale to jest też przyjemność. Teraz mogę mówić to, co chcę, i dlatego niektórym już proponuję, żeby mnie „zabili”
– żartował Englert.
Podczas Offeliady publiczność przez trzy dni oglądała filmy konkursowe. Kto zdobędzie gnieźnieńskiego Oskara, czyli statuetkę Offelii, okaże się podczas gali finałowej w Teatrze im. Fredry w niedzielę o godzinie 15.00.