Prezes Term Maltańskich, Jerzy Krężlewski, twierdzi, że takie inwestycje są konieczne.
To jest cecha wszelkich tego rodzaju obiektów rekreacyjnych, nie tylko parków wodnych, ale wszelkich parków rozrywki, że po kilku latach one się klientom opatrują i każdy szuka nowości. Jeżeli właściciel tych nowości nie zapewnia, to najpierw jest okres stagnacji, a potem spada frekwencja, więc musimy to zrobić
- mówi Jerzy Krężlewski.
Obecnie Termy Maltańskie nie narzekają na brak klientów. W weekendy mają nawet osiem tysięcy gości dziennie.
Termy chcą także wybudować dużą saunę zewnętrzną na minimum 250 osób oraz w lesie kilka kameralnych saun. „Marzy nam się, żeby wejście do nich było przez wodę” – mówi prezes Term, który chce też stworzyć całoroczny tor łyżwiarski.
Zimą dla łyżew, a latem dla rolek. Nie byłoby to klasyczne lodowisko, a ścieżki
– tłumaczy szef obiektu.
W planach cały czas jest także budowa parkingu wielopoziomowego na 800 aut, który byłby pomostem połączony z wejściem na termy. Prezes Jerzy Krężlewski podkreśla, że kluczowe jest uchwalenie przez radnych planu zagospodarowania dla tego terenu. Dwie trzecie pieniędzy na rozbudowę aquapark chce pozyskać z kredytu, a reszta ma pochodzić ze środków własnych.