Jak ocenia swoje szanse, po przegranych przez komitet Ryszarda Grobelnego wyborach? "Prezes Targów musi łączyć dwie rzeczy: kompetencje i zaufanie właścicieli.W przypadku tego pierwszego - nie mam wątpliwości, że te kompetencje mam. W przypadku tego drugiego, mówiąc językiem ekonomistów - jest to na dzień dzisiejszy zdarzenie niepewne" - odpowiada dyplomatycznie.
Tomasz Kayser przez ponad 24 lata był wiceprezydentem Poznania. Jeszcze od czasów Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka. Jako pierwszy wiceprezydent miasta odpowiadał między innymi za strategię rozwoju miasta, za sprawy gospodarcze, także za porządek i bezpieczeństwo. W 1990 roku tworzył pierwszy budżet nowego samorządu miejskiego. Teraz zamienił fotel wiceprezydenta na krzesło radnego. Jednego z trójki radnych miejskich, wybranych do Rady z komitetu byłego prezydenta. Jak przyjął porażkę wyborczą obozu R.Grobelnego i jakie ma plany ? "Z jednej strony to poczucie zdjęcia odpowiedzialności. Z drugiej strony - niepokój, czy następcy będą mieli serce dla tych projektów, które nam wydawały się dla miasta bardzo ważne. Jest także naturalne myślenie o dalszej przyszłości. Czy w Polsce, w Poznaniu, czy może gdzie indziej?" - zawiesza odpowiedź były wiceprezydent.
Na zakończenie rozmowy przypomina tekst, który spisał kiedyś od Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka. Tekst, który trzymał przez te wszystkie lata blisko siebie. O władzy, która może być jak kamień - może być ciężarem, ale może być też tworzywem budowania.