"Wyważyliśmy drzwi do zadymionego mieszkania, samotnie mieszkający mężczyzna siedział w fotelu, przyczyną pojawienia się ognia mógł być niedopałek papierosa, ofiara prawdopodobnie zaczadziła się " - relacjonował młodszy brygadier PSP - Janusz Dębowski.
Sprawą zajął się prokurator.