Osobowa honda jechała do Opalenicy. Dwoje rowerzystów: 53-letni mężczyzna i jego 14-letnia córka - w drugą stronę. W pewnym momencie auto wpadło w poślizg, ustawiło się bokiem i uderzyło w rowerzystów. Ojciec i córka trafili do szpitala. Oboje w stanie krytycznym. Po kilku godzinach mężczyzna umarł. O życie wciąż walczy nastolatka. W szpitalu jest też kierowca hondy. To 37-letnia mieszkanka Nowego Tomyśla.