Pestka już jeździ, ale zamieszanie wciąż jest spore. W mieście wciąż są korki.
Poznaniacy dojeżdżający do pracy tramwajami narzekają. Przede wszystkim na brak informacji i na to, że niektóre dzielnice w ogóle odcięto od tramwajów. Nieczynne są pętle na: Połabskiej, Piątkowskiej i Wilczaku. Są co prawda zastępcze linie tramwajowe i autobusowe, ale osoby, z którymi rozmawiał nasz reporter twierdzą, że nie rozwiązuje to problemu. Okazuje się, że objazdy komunikacji miejskiej są tak ułożone, że spore odcinki trzeba pokonywać na własnych nogach.
Remont na skrzyżowaniu ulic Roosevelta i Dąbrowskiego potrwa do końca listopada. Również dla kierowców oznacza to kłopoty, bo objazdy remontowanej krzyżówki wyznaczono wąskimi ulicami Jeżyc. Rano nasz reporter nie widział nikogo z pracowników ZTMu lub MPK, którzy na
Teatralce tłumaczyliby ludziom skąd i co jedzie. Choć ZTM tłumaczy, że
pracownicy zostali wysłani i informacja była.
fot. Adam Michalkiewicz