Chopin dla mnie i dla ciebie
Chodzi o lata 2003-2004, gdy Zieliński prowadził zespół Górnika Łęczna. Z protokołów przesłuchań piłkarza, działacza i masażysty tego klubu wynika, że trener nie mógł nie wiedzieć o handlowaniu meczami, a nawet raz sam zaproponował zbiórkę w tej sprawie piłkarzom z rady drużyny.
Jacek Zieliński stanowczo zaprzecza. Przyznaje jednak, że był w tej sprawie przesłuchiwany we wrocławskiej prokuraturze apelacyjnej jako świadek. Zapewnia, że wiązanie go z kupowaniem meczów to bzdury. Trenerem Górnika Łęczna Jacek Zieliński został w grudniu 2002 roku. Pół roku później do kodeksu karnego weszły przepisy przewidujące karę więzienia za sportową korupcję - przypomina "Polska The Times".