Około 30 dzieci musi dziś zostać przetransportowanych na nowe oddziały ze szpitala przy ulicy Krysiewicza. Placówka w tym miejscu kończy działalność.
W pierwszych karetkach pojechała dwójka dzieci z oddziału intensywnej opieki medycznej. Przygotowywaliśmy się do tej operacji - mówi ratownik Michał Szulc z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.
To są pacjenci bardzo wymagający, naprawdę w ciężkim stanie i to było największym wyzwaniem dla nas, żeby te dzieci przewieźć bezpiecznie do tego nowego ośrodka. Nasza karetka musi być jak ten OIOM, my jesteśmy jego przedłużeniem. Dużo sprzętu właśnie było i leków i obsada specjalistyczna, więc to było największe wyzwanie dla nas
- dodaje Michał Szulc.
Cześć sprzętu, który był w ostatnich latach kupowany i który jest wystarczająco nowoczesny na te potrzeby nowego szpitala, jednak będzie także tam wykorzystany. Staramy się jednak po wielkopolsku działać gospodarnie
- mówi kierownik Izby Przyjęć Joanna Mitkowska.
Ratownicy wcześniej przewozili dzieci z budynku szpitala przy Nowowiejskiego, więc pierwsze doświadczenia z taką operacją już mieli.
Przewóz małych pacjentów może potrwać nawet kilka godzin. Dziś ze szpitala na nową Izbę Przyjęć wyjeżdża też sprzęt. Izba w nowym miejscu zacznie działać od piątku. Dziś i jutro przy ulicy Krysiewicza nie przyjmuje już małych pacjentów. Rodzice w nagłych sytuacjach mogą zgłaszać się do Szpitala Klinicznego przy Szpitalnej.