Triathloniści walczyli w Sierakowie
Od czwartku tramwaje 10 linii jeżdżą inaczej. Zdaniem części pasażerów objazdy wyznaczono tak, że spore odcinki trzeba pokonywać pieszo. Tramwaje jeżdżą teraz objazdami ulicą Towarową lub Hetmańską. Uruchomiono autobus "za tramwaj", ale pasażerów dojeżdżającym z Rataj na Łazarz niewiele on daje.
- Nie ma żadnej komunikacji zastępczej. Kiedyś remonty organizowano tak, że na zamkniętym dla tramwajów odcinku jeździł autobus "za tramwaj". Teraz na tym odcinku nie jeździ nic - mówi jeden z pasażerów. Chodzi o odcinek od ulicy Towarowej do targów. To rejon dworca kolejowego. Wiele osób jest zmuszonych do pokonania tego odcinka pieszo. Inni niczym w grze strategicznej planują trasę, którą do tej pory jechali jednym tramwajem.
Urzędnicy tłumaczą, że wyznaczenie dobrych objazdów nie było łatwe. Agnieszka Smogulecka z Zarządu Transportu Miejskiego powiedziała nam, że ZTM monitoruje sytuację, na razie nie ma decyzji, aby zmieniać organizację transportu publicznego.
Mniej problemów mają od poniedziałku kierowcy. Rano otwarto przejazd na wprost od ul. Głogowskiej w stronę ul. Roosevelta. Możliwe jest także skręcanie z Mostu Dworcowego w lewo, w ulicę Głogowską.
Remont potrwa do czwartku 2 czerwca.
Adam Michalkiewicz/jc/szym