Część uczniów korzystała z telefonu komórkowego na sali egzaminacyjnej, inni po prostu spisywali zadania lub odtwarzali wyuczone na pamięć teksty z opracowań oraz internetu.
- Prace sprawdzamy również pod kątem plagiatów. Mamy pewne sposoby by wychwycić frazy ze ściąg czy z internetu. Młodzi ludzie nie mogą tego zrozumieć - mówi dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu Zofia Hryhorowicz. Co dwa lata pracownicy OKE przeprowadzają wśród absolwentów anonimowe ankiety. Z badań wynika, że podczas egzaminu dojrzałości ściąga kilkukrotnie więcej uczniów, niż wynika z liczby anulowanych matur.