NA ANTENIE: BEATELMANIA STORY/IRENA JAROCKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Ukraina - gorące serca poznaniaków!

Publikacja: 28.01.2014 g.10:37  Aktualizacja: 28.01.2014 g.19:48
Poznań
Poznańska pomoc dla Wolnej Ukrainy rusza w drogę. Przez cztery dni Sztab na rzecz Solidarności z Wolną Ukrainą zbierał ciepłą odzież, środki opatrunkowe, koce i kołdry.
zbiorka-dla-ukrainy-karimaty - Grzegorz Maciejewski
/ Fot. Grzegorz Maciejewski

Spis treści:

    "Mamy ponad trzy tony ubrań i środków opatrunkowych przyniesionych do naszego miejsca zbiórki. Jeździliśmy także, po zgłoszeniach telefonicznych, do ponad 50 rodzin. W wielu miejscach poznaniacy zbierali potrzebne rzeczy od swoich rodzin i swoich znajomych. Rzeczy było tyle, że baliśmy się, żeby stropy się nie zawaliły, załadowani byliśmy po sufit!  To są gorące serca poznaniaków, najwspanialsze na całym świecie!" - informuje i dziękuje poznaniakom Daga Gregorowicz z Sztabu Solidarności z Wolną Ukrainą. Dodaje: "Nasz Sztab to spontaniczne zebranie się ludzi, którzy chcą pomóc i którzy dostali miejsce od Honorowego Konsulatu Ukrainy. W drogę na Majdan, w drogę na Ukrainę wysyłamy dwie ciężarówki".

    Michał Domachowski, poznański student ukrainistyki, wrócił w niedzielę z kijowskiego Majdanu. Był tam jako wolontariusz Fundacji Otwarty Dialog. "Byłem już w grudniu prywatnie, teraz jako wolontariusz Fundacji. Celem misji jest obserwowanie praw człowieka, wartości demokratycznych. W ramach misji zbieramy informacje o ludziach, przeciwko którym stosuje się bezprawie. Powstaną z tego raporty dla Parlamentu Europejskiego, dla ONZ. Nasze raporty dotrą także do naszego parlamentu./../Ukraina musi sama rozwiązać swoje problemy. Ale nasza pomoc jest tam bardzo potrzebna.

    Często widziałem łzy w oczach ludzi i podziękowania, że jesteśmy. Takie sygnały, jak poznańska zbiórka dają Ukrainie nową siłę. Oni są tam przecież na mrozie już ponad dwa miesiące. Są już bardzo zmęczeni./../ Majdan nakręcają młodzi ludzie, przede wszystkim studenci. Ale są tam ludzie w każdym wieku i ze wszystkich stron Ukrainy. I babuszki w chustach i rodzice z dziećmi. Widziałem np. kobietę w szpilkach, która własnoręcznie przez kilka godzin odśnieżała Majdan. Bo to wspólna sprawa dla Ukraińców. /../ Ten protest od spraw politycznych przeszedł już dawno do spraw społecznych. Ukraińcy chcą mieć normalne państwo, w którym władza będzie im służyć, a nie wyzyskiwać. Moim zdaniem nie ma podziału na wschodnią i zachodnią Ukrainę. Wschód był od początku na Majdanie. A teraz się budzi coraz mocniej" - opowiada i komentuje Michał Domachowski. (cała rozmowa poniżej)

    https://radiopoznan.fm/n/