Według policji w Nowym Tomyślu funkcjonariusze odebrali telefon od mieszkanki Zbąszynia, w której domu wybuchł pożar. Na miejscu okazało się, że w budynku znajduje się mąż kobiety, próbujący ugasić ogień.
Policjant wspólnie z przypadkowym świadkiem natychmiast ruszyli z pomocą. W środku było pełno gęstego gryzącego dymu. Ratownicy błądzili po omacku. W kuchni na podłodze leżał nieprzytomny i zakrwawiony mężczyzna - powiedział rzecznik komendy policji w Nowym Tomyślu Paweł Głódź.
Mężczyzna został wyniesiony. Miał poważną ranę ręki. Ratownicy udzielili mu pierwszej pomocy. Po chwili na miejsce dotarła karetka pogotowia i strażacy. Mężczyzna ze wstrząśnieniem mózgu, oparzeniem górnych dróg oddechowych i oczu został odwieziony do szpitala. Jego życiu nie grozi niebezpieczeństwo.
Prawdopodobną przyczyną pożaru było oberwanie się zawiesiny sadzy w przewodzie kominowym. Spaliło się wyposażenie domu. Trwa wyjaśnianie okoliczności pożaru.
Dwie osoby zostały niegroźnie ranne wskutek pożaru parterowego mieszkania w kamienicy przy ul.Madalińskiego w Poznaniu. Poszkodowani są w szpitalu, ich życiu nic nie zagraża. Strażacy ewakuowali 12 osób a 15 mieszkańców już wcześniej opuściło swoje mieszkania. Pożar szybko ugasiło 6 zastępów straży pożarnej, mieszkańcy wrócili do swoich lokali.