Walkę ze śmieciami rozpoczął jeden z letników Henryk Szczepankiewicz. To on alarmował urzędników gminy, wysyłał pisma i robił zdjęcia nielegalnym wysypiskom.
Tam gdzie jeszcze niedawno zalegały sterty odpadów, teraz jest czysto. To ukryta między drzewami kamera odstraszyła śmieciarzy. Kamera kosztowała nieco ponad 2 tys. zł. - "Warto było wydać te pieniądze" - przyznaje wiceburmistrz Ślesina Sławomir Królak.
Dzięki nagranym przez kamerę filmom udało się zidentyfikować numery rejestracyjne samochodów śmieciarzy. Jednego z nich ukarano mandatem w wysokości 500 zł.
W gminie jest jeszcze około 20 nielegalnych wysypisk śmieci. Kamera ma się pojawiać przy każdym z nich.