NA ANTENIE: ALL TOGETHER NOW/THE FARM
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

W ciąży w pracy? Ile to kosztuje?

Publikacja: 24.03.2015 g.12:20  Aktualizacja: 24.03.2015 g.12:22
Poznań
Jaka jest sytuacja kobiet w ciąży w pracy? Jaka jest sytuacja zatrudniających je pracodawców? Bo to problemy przedsiębiorców mogą mieć poważny wpływ na dobre lub też niezbyt przyjazne traktowanie przyszłych matek... a problemem są wyjątkowe obciążenia finansowe.
ciężarna w pracy 1 - Fotolia.pl
/ Fot. (Fotolia.pl)

Spis treści:

    Jeśli ktoś sądzi, że rezygnacja z pracy i siedzenie w domu, za które płaci pracodawca, to przyjemność - niech pomyśli, że w rzeczywistości jest to wielki dyskomfort - tak uważają np. przyszłe mamy. Warto, żeby pracodawcy zrozumieli, że zdrowie ich pracownicy w ciąży i jej dziecka są najważniejsze!

    Pracodawcy zdają się rozumieć swoje obowiązki. Bardzo się przykładają do umożliwienia bezpiecznej pracy kobiety w ciąży - tak przynajmniej wynika z  ubiegłorocznych kontroli pracodawców zatrudniających kobiety w ciąży - mówi Jacek Strzyżewski z Państwowej Inspekcji Pracy w Poznaniu. Przypadki naruszania prawa pracy w przypadku kobiet w ciąży są naprawdę rzadkie.

    Państwo wciąż zrzuca  obowiązki dotyczące zatrudnienia kobiet  w ciąży na przedsiębiorców! - twierdzą pracodawcy. A zasada musi być prosta - to państwo jest odpowiedzialne za populację, za politykę prorodzinną i zdrową sytuację na rynku pracy - także dla pań w ciąży! - uważa Jacek Silski z Wielkopolskiego Związku Pracodawców.

    - Kobietom, młodym małżeństwom trudno decydować się na dziecko najczęściej dlatego, że boją się o pracę - przyznaje przyszła mama, pani Alicja. Pani Alicja po 12 tygodniu ciąży musiała zrezygnować z pracy - lekarz nie pozwolił pracować, wypisał zwolnienie... Jak zareagował pracodawca?

    Niejeden pracodawca stwarzałby lepszą atmosferę dla pań w ciąży, gdyby obciążenia finansowe wzięło na siebie państwo - uważa Jacek Silski. Jego zdaniem kobieta w ciąży, matka - to najczęściej bardzo cenny pracownik! O miejsce pracy opuszczane przez kobietę w ciąży powinni się zatroszczyć pracodawcy jak i pracownicy.

    Kobieta w ciąży w pracy jest pracownikiem będącym - na podstawie przepisów prawa pracy - pod szczególną ochroną - przypomina Jacek Strzyżewski z Państwowej Inspekcji Pracy w Poznaniu. Czy ZUS w szczególny sposób przygląda się zwolnieniom udzielanym kobietom w ciąży?  Kobiety w ciąży, będące na zwolnieniu lekarskim mogą być skontrolowane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, ale są to rutynowe kontrole - mówi rzecznik poznańskiego oddziału ZUS Marlena Nowicka.

    Gdyby oceniać sytuację pań w ciąży na podstawie opinii PiP - można by powiedzieć, że jest ona bardzo dobra. A jak jest w rzeczywistości? Czy sytuacja kobiet w ciąży w pracy jest lepsze niż kiedyś? Czy czyją się bezpieczne, czy nie muszą się bać o pracę? Jak na zmiany w organizacji pracy oraz na obciążenia związane ze świadczeniami dla pracownic w ciąży patrzą pracodawcy?

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 7
    cookie.monster 25.03.2015 godz. 08:44
    Oj chyba nie masz racji w 100% BasiuA - co do zwolnień połowicznych to jest to super pomysł i stosowany np. w Norwegii i to do każdego rodzaju zwonień (nie tylko ciąża) ale tam ludzie raczej są uczciwi i nie "załatwiają" zwolnień - druga sprawa to to że Norwegia jest bogatym krajem - ale trzeba się zastanowić, czy w Polsce ma być więcej urodzeń. Wg mnie polityka prorodzinna to nie tylko ulga w zeznaniu rocznym i oddzielne kasy w jednej ze szwedzkich sieci handlowych. Ograniczyć wydatki na urzędników (zwolnić zbędnych), zmniejszyć diety posłom, odebrać dodatki na "życie" - porzecież my zanich płacimy a kobieta po urodzeniu niech przebywa nawet dwa lata na płatnym macierzyńskim - to najważniejszy czas dla matki i dizecka. Pomysł angielski trochę jednak nietrafiony. Akurat spodziewamy się drugiego dziecka i wiem, że po roku nie będzie nas stać na opiekunkę - więc co radzisz? Brytyjczyka pewnie nawet na socjalu stać na nianię. Nas niestety nie.
    BasiaA 24.03.2015 godz. 13:03
    Kobiety w ciąży powyżej 4 m-ca mają problem wytrwać całe 8 godzin w pełnej dyspozycji zawodowej.
    Siedzenie przez całą ciążę w domu też dla większości kobiet jest uciążliwe = mało ruchu.
    Rozwiązaniem dylematu praca czy zwolnienie lekarskie byłoby "częściowe zwolnienie lekarskie" czyli ograniczenie czasu pracy do 1/2 etatu od 4-go mca ciąży. Jedna część płacona przez pracodawcę a druga połowa płacona przez ZUS. Połowa etatu daje pracodawcy pracownika a ZUS oszczędza 1/2 kosztów. Lekarz decydowałby czy powinien dać zwolnienie i jakie: pełne czy częściowe. Proste rozwiązania są najlepsze ale najtrudniej je wcielić w życie.
    W UK przyszła matka ma do wykorzystania 1 rok macierzyńskiego i sama decyduje kiedy go wziąć - w czasie ciąży czy po porodzie. U nas młode mamy najczęściej są 6 mcy na L4 i 1 rok na macierzyńskim - widać jesteśmy bogatym państwem.
    Gosia 24.03.2015 godz. 12:55
    Jestem kobietą i pracodawcą i niestety uważam, że jak zwykle prawda leży pośrodku. Niestety kobiety nadużywają zwolnień lekarskich. Moja sąsiadka nie miała siły chodzić do pracy ale siłę na przyjmowanie gości do 1 – 2 w nocy już miała. Oczywiście znam też kobiety które faktycznie musiały leżeć i tutaj nie neguję potrzeby zwolnień. Niestety jest też tak, że jeśli kobieta ma własną firmę pracuje do ostatniego dnia a z niewiadomych przyczyn na etacie ledwo pierwszy miesiąc i już zwolnienie. Z takiego zachowania powstaje nieufność pracodawców i niechęć do zatrudniania kobiet. Kolejna kwestia to pomoc w opiece nad już urodzonym dzieckiem, to tutaj należy pomagać kobietom tak by ułatwić im powrót do pracy (więcej żłobków, dofinansowanie opieki nad małym dzieckiem, może wspieranie przedsiębiorców którzy tworzą lepsze warunki pracy dla kobiet które mają małe dzieci, itp.)
    Zenek 24.03.2015 godz. 12:40
    Niedawno była ta afera, że kobiety na samozatrudnieniu płaciły sobie przed ciążą wyższy ZUS i potem dostawały 10 czy 12 tys. na chorobowym w ciąży. Czy to się już skończyło, czy jeszcze działa? To przecież ZUS płacił z mojej emerytury!
    Grzegorz 24.03.2015 godz. 12:38
    Kiedyś się szanowało pracę i kobiety w ciąży doń chodzące.
    W dzisiejszych czasach pracodawcy prywatni są tak pazerni do zarabiania pieniędzy, że w czasie rekrutacji wielu nie chce kobiet w wieku 20-35 lat, bo potencjalnie mogą zajść w ciążę i pracodawca straciłby na tym DUŻO kasy!
    Dziś pracownik jest wołem roboczym i nie szanuje się jego praw, a w wielu prywatnych firmach kodeks pracy jest tylko na papierze!.
    Tak więc pracodawcy dążą po trupach do celu aby jak najwięcej się dorobić, często dają swoim pracownikom pensję minimalną, ale sam dyrektor zarabia krocie, kupuje sobie wypasiony samochód i zaczyna się szpan.
    W zachodniej, czy północnej Europie szanuje się kobiety i docenia fakt, iż planują potomstwo, bo ludzie tam myślą przyszłościowo, że będzie kto miał pracować na nich, czy ich dzieci a u nas dąży się do zaspokojenia chorych ambicji i nie myśli o przyszłości czy innych osobach, bo myśli się tylko o sobie.
    Kiedy u nas nastąpi zmiana myślenia?? Wg mnie nie wcześniej jak za 20 lat!
    Zenek 24.03.2015 godz. 12:37
    Pracodawcy chyba stękają nadmiernie? Przecież ZUS bierze na siebie opiekę nad kobietami w ciąży!
    Nikolass 24.03.2015 godz. 12:36
    odciazyc pracowdawcow zeby ONI mogli dac kobietom w ciazy urlop zasilek itp. a nasze Panstwo (nasi poslowie, urzednicy) dokladaja pracodawcom podatki takie czy inne. Sam jestem praciowdacom , chetnie patrze laskawym okiem na kobitki w ciazy , pomagam im jak moge. Za gramanica kobiety rodza bo tam otrzymuja olbrzymie zasilki za porod dziecka.

    z kad ARABY z belgii , Francji , Niemiec maja kase na zakup broni z pieniedzy ktote otzymuja ich NIEWOLNICA za rodzenie dzieciorow a rodza jak kotloi co rok. Nasze kobitki juz tez wyczuly ze jak rodzic to w Irlandi Anglii , Niemczech /Ponadto wielie z kobiety nie moze zajsc w ciaze bo ciagle lykaja tabletki pzreciwziazowe i wtedy dziwia sie ze nie mioga zajsc.

    Inne grupa konbiet to te ktore robia kariera zawodowe a na dzieci nie maja czasu ,pozniej ok 40 stki jest juz za pozno. Jeszcze inne kobitki (bo ja wiem czy one sa jeszce kobieatmi ?) to te p o k re ceo ne feministki