Lech Poznań przegrał na Litwie
Nie dotarli pomimo zaproszenia: prezes ZE PAK - Katarzyna Muszkat i prezes PAK KWB Konin - Zbigniew Bryja. Z konińskiej kopalni ma zostać zwolnionych ponad 270 osób. Pierwsi górnicy zgodnie z zapowiedzią władz PAK KWB Konin stracą pracę w kopalni pod koniec sierpnia - taka informację otrzymały Związki Zawodowe od Władz PAK KWB "Konin". Solidarność przygotowuje referendum strajkowe. "Nie pozwolimy, aby górnicy szukali chleba na śmietnikach" - mówiła w imieniu wszystkich związkowców Alicja Messerszmidt.
Przedstawiciele konińskiej prawicy uważają, że sesja rady powiatu, zwołana na prośbę radnych PSL - to zagranie PR-owskie. Zofia Itman działaczka konińskiego PiS-u uważa, że samorząd mnie jest od rozstrzygania takich sytuacji. Kopalnia to już prywatna firma, która szuka teraz oszczędności. O miejscach pracy w kopalni trzeba było pomyśleć przed sprzedażą zakładu - dodaje działaczka PiS.
Andżelika Chojnacja z klubu radnych PSL mówi, że wie iż samorząd niewiele może zrobić w takiej sytuacji, ale jej zdaniem "to, że powiat nie jest stroną, to my bardzo dobrze wiemy." W sesji uczestniczył wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Kazimierz Pałasz. Mówił o konieczności utworzenia subregionalnego programu operacyjnego rozwoju wielkopolski wschodniej. Nikt z przybyłych do konińskiego starostwa nie spodziewał się rozwiązań. Radni podjęli jednak uchwałę o wsparciu zwolnionych pracowników przez PUP. Powołany został zespół kryzysowy, który monitorować będzie sytuację w kopalni.