Radni spierają się o nowy układ okręgów wyborczych.
Mateusz Rozmiarek z PiS boi się czy po wyborach Stare Miasto będzie miało swoich przedstawicieli w radzie.
- Stare Miasto byłoby połączone z Chartowem, Główną, Antoninkiem czy osiedlem Warszawskim. Tam jest więcej mieszkańców niż w centrum miasta, które się wyludnia. Możemy mieć do czynienia z faktem, że nie będzie przedstawiciela śródmieścia i to byłoby krzywdzące - uważa.
Radny Łukasz Mikuła z PO mówi z kolei, iż nowa propozycja jest efektem kompromisu, która szanuje interesy silniejszych, średnich oraz mniejszych komitetów.
- W moim przypadku do Jeżyc i Łazarza doszłaby Wilda. To dzielnica bardzo podobna pod względem zabudowy, struktury czy problemów. Dostać będzie się trudniej, bo łączna liczba mandatów się zmniejsza. Jak odstawimy trzy krzesła, to ktoś się nie załapie - podkreśla.
Decyzję w sprawie podziału okręgów radni mają podjąć na sesji 6 marca. Według propozycji urzędu powstanie 6 okręgów (obecnie jest ich 7). W czterech z nich mieszkańcy wybieraliby 6 radnych, a w dwóch po 5 radnych.