NA ANTENIE: Informacje sportowe
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

W Poznaniu protestowało 600 osób

Publikacja: 03.04.2016 g.18:11  Aktualizacja: 03.04.2016 g.18:11
Poznań
Nie tylko kobiety przyszły pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości.
pikieta przed pisem (2) - Magdalena Konieczna
/ Fot. Magdalena Konieczna

Spis treści:

    To był protest przeciwko projektowi środowisk pro-life, który zakłada, że aborcja będzie w Polsce zakazana. Teraz prawo ją dopuszcza - między innymi, gdy ciąża zagraża życiu matki lub jest efektem gwałtu.

    Projekt środowisk pro-life jest już w Sejmie. Uczestnicy poznańskiej demonstracji zorganizowanej przez partię Razem krzyczeli: "precz z barbarzyństwem", "chrońmy kobiety przed politykami", "moje ciało w moich rękach".  Anna Siuda z partii Razem powiedziała, że demonstrację zorganizowano przed siedzibą partii rządzącej by pokazać posłom, że wśród części kobiet jest obawa zaostrzenia przepisów.

    Wielu demonstrantów miało w rękach wieszaki - symbol nielegalnych aborcji w czasach PRL. Manifestację ochraniała policja. Jej uczestników było tak wielu, że zajęli chodnik i ulicę. Drogówka zamknęła ten fragment świętego Marcina. Funkcjonariusze co chwilę prosili też uczestników manifestacji, by zeszli z torów tramwajowych. Po ponad godzinie demonstranci rozeszli się.

    Podobna, ale dużo mniejsza demonstracja, odbyła się dziś pod katedrą. W kościołach księża czytają dziś list biskupów, w którym  Prezydium Konferencji Episkopatu Polski oświadczyło, że w kwestii ochrony życia nienarodzonych, nie można poprzestać na obecnym kompromisie.

    Magdalena Konieczna/gł/jb

    https://radiopoznan.fm/n/wrQK27
    KOMENTARZE 52
    igo. 17.04.2016 godz. 09:59
    Sweterek niezły. I owszem. Ale to co pisze Olek jest ważne. Aktywistki nie znają miłość. Nie wiedzą co to takiego. Chciałbym się mylić. Ale to co robią, to marksowska ideologia. Uczą też tego swoje dzieci. Mają nieźle przemieszane w głowach.
    BLUBROL 17.04.2016 godz. 09:43
    Tej, wiara. Ten gość na przedostatniej fotce we wtym rewelacyjnym sweterku, co trzymo te drutowe wieszaki jest rewelka, tej. A reszta to tylko chodnik zasłania.
    Olek 16.04.2016 godz. 11:27
    Widać, że te "wojowniczki" nie mają jeszcze swoich osobistych tragedii i zmartwień, które by je zmusiły do refleksji nad życiem w ogóle. Nie mają jeszcze mogił swoich dzieci na poznańskich cmentarzach, a już wcale nie mają zamiaru zrozumieć i współczuć rodzinie dotkniętej tragedią chorego dziecka, wysiłek w wychowaniu w rodzinie i w codziennym trudzie opieki. Zastanowienie przychodzi im za późno. A są takie sytuacje. Należy ostrożnie szafować swoim zdrowiem, szczególnie zdrowiem młodej kobiety.
    igo. 16.04.2016 godz. 08:12
    Za długie te Twoje piosenki Rychu! Imprezy w okopach przy akordeonie dawno już przebrzmiały. Pod mostem B. Chrobrego podczas wczorajszej procesji, jedna z bojowniczek o aborcję dzierżyła transparent "OPRÓCZ MACIC MAMY MÓZGI, TO MY DECYDUJEMY". No nie.. Tak nie jest. Mózg i macica to za mało by czuć się kobietą.
    Rychu 15.04.2016 godz. 21:42
    igo. Bracie...Staczasz się i przepoczwarzasz w szkaradne i nienawidzące kobiet monstrum.
    Rok temu podesłałem Tobie napisaną na Twą "cześć" piosenkę. Zaśpiewaj ją sobie i pomyśl, bo na dzień dzisiejszy budzisz odrazę.
    W klasztornej izbie
    czyli wyznanie mnicha onanisty
    (na mel.W piwnicznej izbie)
    W klasztornej izbie siedzę sam przy dzbanku zimnej wody,
    bawię się prąciem, parcie mam, ja jestem człowiek młody.
    Radości ziemskich nie chcę znać, ni wiedzieć gdzie się kryją,
    lecz chętnie truję życie tym, co cieszą się, że żyją.

    Do kobiet wielką niechęć mam i drażnią mnie ich wdzięki,
    z całego serca wspieram tych, co im zadają męki.
    Aborcja, gender, światły sex i jakieś ludzkie prawa!?
    Zniewolić cały babski świat, to najważniejsza sprawa.

    Biskupów grzecznie słucham mych, co każą to ja piszę,
    przeciwnych głosów brzydzę się, nie słucham, nie chcę słyszeć.
    Więc głośno sławię panów mych, niech żyją w ziemskiej chwale,
    a tym co nie chcą słuchać ich fanatyzmem przywalę.

    A gdy przed Stwórcą stanę to, zajęczę smutnym głosem;
    Spieprzyłem chyba życie swe, miej litość nad mym losem.
    Ach wybacz, wybacz Panie mi głupotę, serca małość,
    łamanie Twoich boskich praw i okaż swą wspaniałość.
    Kazik C.04.03.2015
    igo. 14.04.2016 godz. 23:08
    Cóż "ruda". Sama mądrość bije z Twojego tekstu. Ale faktycznie, rzecz o kobietach a tu same męskie nick,i. Hmm .. Panie pokrzyczały i poszły se do chaty. Przynajmniej to dla nich na "plus".
    ruda 14.04.2016 godz. 16:38
    Smutne jest to, że w dyskusji pod tym newsem prawie wcale nie wypowiadają się kobiety.
    Zapewne ze względu na poziom, bo panowie postanowili sobie każdy swoje ego połechtać.....
    Czym kończy się w Europie całkowity zakaz aborcji: w Irlandii dzieci i wdowiec walczyli ze szpitalem przez ponad 3 tygodnie o odłączenie ciała matki rodziny od aparatury ... a szpital nie chciał, bo kobieta była w 4 miesiącu ciąży i lekarze wystraszeni konsekwencjami legislacyjnymi chcieli wykorzystać jej ciało jako inkubator....
    Ten spór o zaostrzenie prawa nie dotyczy kobiecych zachcianek. Dotyczy penalizacji naturalnych mechanizmów ludzkiego ciała. .... Bo teraz co ... każda zużyta podpaska powinna być wysyłana do odpowiedniego prokuratora by ten stwierdził, że nie ma tam dziecka?
    No więc jeśli tak i jeśli życie kobiety - także przecież dziecka poczętego, jednak z pewnym stażem, ma być mniej warte niż organizmu, który poza jej ciałem żyć nie jest w stanie ... to jestem za zmianą innego prawa:
    Jak na razie nie można nikogo zmusić, by oddał komuś swoją krew, szpik czy jakikolwiek organ by uratować jego życie. Ale będzie można zmusić kobietę by naraziła swoje życie i zdrowie? No to postuluję by wszyscy mężczyźni byli zmuszeni oddawać wszystkie organy na rzecz innych ludzi - co z tego, że życie z jedną nerką może być uciążliwe, może skończyć się śmiercią w wyniku innych czynników.. Przecież uratujemy inne życie. A i kłopot z dawstwem organów się skończy.....
    No i oczywiście należałoby rozważyć penalizację ojców - skoro matki ich dzieci nienarodzonych poroniły to znaczy, że oni nie zapewnili ich organizmom odpowiednich warunków.....

    I tym sposobem mama będzie w więzieniu na jednym końcu kraju, tata w innym na drugim końcu a radosne do tej pory rodzeństwo w domu dziecka gdzieś indziej... zapewne rozdzielone.

    No ... i viagra na receptę i po konsultacji z konsylium psychologów, obojga płci...

    a dzieci niestety narodzone @ igo, hetman i im podobni .... no cóż... poziom waszych przytyków zdradza, że emocjonalnie to chyba oblaliście egzaminy wstępne do przedszkola ....
    igo. 13.04.2016 godz. 21:55
    Głupie kobiety to poważny problem dla mężczyzn. Może by jakąś audycję na antenie począć w tej sprawie?
    igo. 13.04.2016 godz. 21:42
    Jedno jest pewne! Nie należy się żenić (wiązać) z głupimi kobietami! Głupia kobieta oznacza same kłopoty. Zimne i niesmaczne obiady, problemy z dziadkami i teściam, głupie dzieci.
    Co do proroka Allacha, czyli Mahometa - to miał "podobne" zdanie w sprawach kobiet.
    Obserwator 13.04.2016 godz. 16:47
    Drogi hetmanie. Nie zbadana i nie pojęta jest mądrość i rozumowanie Allacha
    hetman 12.04.2016 godz. 16:51
    Rozumiem drogi obserwatorze,że do 120 dnia ciąży "to cos " mające wykształcone wszystkie kończyny ,głowę i oczy nie jest człowiekiem,a 121-ego dnia juz jest tak ? Ciekawy tok rozumowania...
    Obserwator 11.04.2016 godz. 17:47
    Do 120 dni po zapłodnieniu dozwolona jest aborcja w krajach muzułmańskich..Machomet ponad 1000 lat temu wiedział, że do tego momentu, to coś nie jest jeszcze człowiekiem i że życie żyjącej kobiety jest ważniejsze niż życie zarodka.
    Bilet lotniczy do Iranu kosztuje podobno ok 1700 zł. Dużo łątwiej o aborcję jest jeszcze w Tunezji i Maroku.
    Po zakazie aborcji Polska na pewno nie będzie Iranem Europy.

    A to czy jestem precyzyjny czy rzetelny, to czas pokaże Panie radco. Purpurowi i fioletowi dostojnicy o fioletowych nosach
    w kwestii kupowania ziemi już zacierają łapy. Zwłaszcza, że w tym temacie panuje medialna cisza.
    radca 09.04.2016 godz. 22:15
    @ igo - Panie ściemniasz Pan.
    Chociaż aborcja to nie jest temat żartów, to można odnieś wrażenie, że Pan sobie żartuje?
    Aborcja to nie jest, jak Pan pisze "zadawanie komuś śmierci"..
    To co Pan pisze to kłamstwo i manipulacja.
    Zygota, zarodek i płód nie mają osobowości prawnej, nie się osobą, (wyjaśniałem to Panu we wcześniejszych wpisach) więc słowo "komuś" to uporczywe nadużycie, to manipulacja.
    Przecież podałem definicje i prosiłem o precyzję w wyrażaniu swojego zdania i w prowadzeniu dyskusji..
    ----
    Co do biznesu tzw aborcyjnego i podanych przez Pana cen to to tylko fragment kosztów i tylko jedna strona tego biznesu.
    Znacznie niższe koszty to "pigułka po." do której dostęp Minister Zdrowia ponownie utrudnia.
    Znacznie wyższe są koszty, (kwoty biznesu związanego z zakazem aborcji),a są to koszty opieki nad urodzonymi (uratowanymi po poronieniach nawet samoistnych) niepełnosprawnymi.
    Oni nigdy nie osiągną osobowości prawnej, do końca swej egzystencji będą wymagali bardzo kosztownej opieki.
    Jakie to koszty i kto prowadzi ten biznes to pokazuje akcja zbiórki monet prowadzona przez Caritas oraz program 500+ gdzie stawka na dziecko niepełnosprawne jest coś 3 krotnie wyższa niż na sprawne zdrowe dziecko.
    Czyli kosztem przyszłości i rozwoju zdrowych, normalnych dzieci (przyszłość ludzkości) kwitnie biznes na niepełnosprawnych wymagających opieki. A zmonopolizował ten biznes uprzywilejowany KK.
    Jakie nadużycia w tym biznesie dokonał KK, to aż ciarki przechodzą.
    Proszę sobie prześledzić te niemoralne, wprost kryminalne, dość powszechne praktyki.(media wreszcie zaczynają o tym donosić, a wymiar państwowy wymiar sprawiedliwości wreszcie zaczął się tym zajmować.
    Co do zbiórki (na inwestycje w ten biznes) to swe wątpliwości przedstawiłem pod informacją o zbiórce na tym portalu, bo to chodzi o milionowe kwoty.
    cz'ytacz 09.04.2016 godz. 09:17
    To straszne że kiedy ludzie za dużo przebywają na nabożeʼnstwach to
    odbija się to echem muzyki granej na ORGANACH .
    Przypominam że nie wszystkie utwory grane są we właściwym i adekwatnym
    stylu z poprawnością stylistyczną tak ważną dla nabożeʼnstw katolickich.
    ORGANISTA to też człowiek a wierni nie są aniołami .
    Dlatego też naiwność i uśpienie społeczne tych którzy w zarysie
    ukoʼnczyli zasadniczą edukację religijną ,może przynieść tragiczne
    skutki w postaci dzielenia łoża z kimś kto nigdy nie przychodził do głowy?

    Stare powiedzenie mówi o tym że DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH
    -Dlatego też najbardziej zbożna muzyka sakralna nie musi być grana
    we właściwy sposób a słuchacze nie powinni się orientować co jest grane.
    igo. 09.04.2016 godz. 07:08
    Aborcja to nie specjalny temat do żartów. Nie ma takiego hasła, sloganu, słowa, które zakryje fakt zabójstwa jakim jest aborcja. Co to da wobec zadawania komuś śmierci, nazywanie tego uczynku; medycznym zabiegiem, usunięciem zarodka, regulowaniem życia, poczęcia. Usankcjonowanie aborcji to poważny błąd. Przyzwala na relatywizację życia. Przyzwala na eutanazję osób chorych psychicznie, osób starych, wypychanie ludzi mniej zaradnych na margines, handel ludźmi i wiele innych patologii o których nie pisze liberalna prasa. Poza tym aborcja to świetny interes. Przez ostatnie 15 lat dokonano w Europie 22 mln aborcji. Ile kosztuje aborcja? Do 500 Euro. Na Słowacji 350, we Francji z 400. 22mln x 300 EUR = 6 miliardów 600 tyś EUR. Ale te 6 miliardów dotyczy tylko i wyłącznie legalnych zabiegów A aborcje nielegalne? 6 miliardów x kilkadziesiąt. W Polsce podobnie. 1 500 aborcji rocznie legal x 350 EUR x kilkadziesiąt.

    "Nie mam ochoty na moralny pas cnoty" - to jedno z wielu haseł pań biorących udział w manifestacji. Od ochoty na głupoty każdy problem się zaczyna.
    radca 08.04.2016 godz. 19:03
    @ igo
    Panie przestań Pan powtarzać te bzdety, wklejać te propagandowe kawałki.
    Uprawia Pan zwykłe gdybanie typu, "gdyby babcia miał kółka to byłaby samochodem".
    Te propagandowe wklejki mają tyle wspólnego z prawdą z rzeczywistością co narracja cynika Terlikowskiego.
    A przecież Terlikowski (nieodpowiedzialny facet "mnożący się jak królik" i robiący skok na kasę współobywateli (karta wielkiej rodziny, program 500+) wypowiada się o głośnym płaczu usuniętego płodu, (ostatnio nagłośniona sprawa).
    Chyba bierze to samo co szczerki , który widział spotkanie prezydentów B.Obamy i A.Dudy w cztery oczy?
    Jak bez płuc czyli przepływu powietrza może płód GŁOŚNO płakać?
    Wg Pana ten płód, wcześniej zarodek, zygota, miał rozum i nie wykształcił płuc, a zaczął płakać głośno?
    Jak zygotę, (zapłodniona komórka), można nazywać człowiekiem rozumnym (mózg z umiejętnościami abstrakcyjnego myślenia, z samoświadomością - miliardy komórek nerwowych, które dzięki sprawnemu organizmowi są cały czas zasilane energetycznie i chronione do warunków umożliwiających jemu funkcjonowanie) ?
    Jak zygotę (stosunkowo prosty zestaw funkcjonalny cząsteczek elementarnych) można uważać za człowieka ?
    Bądź Pan poważny.
    -----
    Dla kasy, własnych interesów prowadzicie cyniczną grę, chcecie ograniczyć prawa obywateli, szczególnie kobiet, a ochronę życia macie w głębokim poszanowaniu, bo to tylko wg was dobry pretekst do wyciągnięcia kolejnej kasy, do rozszerzenia swych wpływów.

    @ Obserwator
    Bądź Pan precyzyjny, ta ziemia to ani prezent, a ni PIS-u.
    Bądź Pan rzetelny.
    W poniższych postach jasno i dokładnie pisałem jakie to interesy stoją za zakazem aborcji, kasa i przykrycie kasy z innych źródeł, (patrz post z 04.04.2016 01:04) i następne.
    Nawet Pan "igo" przyznał, że istotą problemu to kasa na utrzymanie narodzonych. (post z 04.04.2016 12:00)
    cyt; "To o czym dyskutujemy to odpowiedzialność za poczęcie życia. Z samym poczęciem wielkiego problemu nie ma. Ale z wykładaniem przez ileś lat kasy na to poczęte życie, problem już jest. Nie wszystkim się chce. Poza tym łatwo też dzisiaj sprawę zwalić na innych.
    By nie było prosto wykręcić się od problemu , konieczna jest zmiana postawy wobec życia. Tak na poziomie pojedynczego człowieka jak i na poziomie społecznym. Np. państwo wymaga by o dzieci dbać, niech więc stworzy takie warunki by się chciało, by się mogło.".
    Tak samo w Liście biskupów bodajże ostatnie zdania to istota, czyli mowa o tym kto ma dać kasę (państwo) i przemilczenie komu. A
    A ja się pytam jakim prawem, przecież państwo to my czyli też ja?
    Obserwator 07.04.2016 godz. 17:01
    Przedstawiciele państwa Watykan (czyli kościół katolicki) otrzymali w prezencie od PiS prawo do kupowania POLSKIEJ
    ziemi i prawo do handlowania nią./ Aby uspokoić wściekłość pozostałych Polaków i odwrócić ich uwagę od tego drastycznego i skandalicznego prawa, rzucił na polski rynek temat zaostrzenia ABORCJI.
    Ciemny lud to kupił i wszędzie wszyscy, łącznie z mediami trąbią o aborcji.
    O oddaniu (i możliwości bezczelnego spekulowania nią) polskiej ziemi w łapy watykanu nie mówi nikt
    igo. 07.04.2016 godz. 05:54

    "radca" pyta;
    Czy zygota ma rozum ? Wg dzisiejszego stanu wiedzy NIE,
    Czy zarodek ma rozum ? Wg dzisiejszego stanu wiedzy NIE itd. itp.
    Czy płód ma rozum ? Wg dzisiejszego stanu wiedzy NIE, choć ma już mózg
    Taka kategoryzacja wg kryteriów jest niezbędna i nie ja jej dokonałem, ja się tylko nią posługuję by być zrozumianym i by rozumieć wypowiedzi innych.

    Panie "radco".
    Gdyby zygota nie posiadała rozumu, to rozumu nie mógłby posiadać także człowiek, który z tej zygoty się rozwinie, urodzi, wyrośnie. Rzecz jasna to oczywiste, że zygota nie przypomina fizycznie osoby dorosłej, ale to nie powód by deprecjonować jej wartości w rozwoju człowieka. Wszystko jest już w niej zawarte co do płci, wyglądu, charakteru rozwijającej się z niej osoby, przy czym nie da się jej traktować, o niej myśleć , wyłącznie jako o jakimś biologicznym zapisie przyszłej ludzkiej postaci. To nie komputerowy martwy program wydruku w 3D leżący w szufladzie. To niepowtarzalny, jedyny taki w świecie, żywy od początku organizm, rozwijający się czasem przy naszym sprzeciwie w dojrzałą dorosłą osobę. Rozwijający się niezależnie od nas. Nie da się skrócić, czy wydłużyć ciąży, coś zmienić w jej przebiegu. Efektem ciąży jest poród i jedyne co możemy zastosować, uczynić, by sprawę zmienić, to aborcja.
    radca 07.04.2016 godz. 02:42
    @ Dżon
    Panie Dżon w kwestii „Natomiast ja w kwestii tzw. udowadniania, że człowiek to człowiek.”...
    trzeba się posługiwać jednoznacznymi pojęciami, bo inaczej nie da się przeprowadzić dowodu, dojść do zrozumienia istoty rzeczy, prowadzić dialogu, zrozumieć, porozumieć.
    Człowiek czyli homo – ssak z naczelnych, który już nie żyje, lub powszechnie nazywany obecnie żyjący człowiek rozumny (homo sapiens).
    Te pojęcia znikąd się nie wzięły, to efekt kategoryzacji wg kryteriów. I nie ja tej kategoryzacji dokonałem.
    Czy zygota ma rozum ? Wg dzisiejszego stanu wiedzy NIE,
    Czy zarodek ma rozum ? Wg dzisiejszego stanu wiedzy NIE itd. itp.
    Czy płód ma rozum ? Wg dzisiejszego stanu wiedzy NIE, choć ma już mózg
    Taka kategoryzacja wg kryteriów jest niezbędna i nie ja jej dokonałem, ja się tylko nią posługuję by być zrozumianym i by rozumieć wypowiedzi innych.
    Oczywiście kryteria mogą być różne, nawet indywidualnie wyznaczone, ale wówczas trzeba to zaznaczyć.
    Człowiek jest definiowany przez funkcje mózgu (prawne uznanie śmierci i również narodzin ( test skala punktowa).
    To są prawa szczegółowe zawarte w procedurach medycznych, odrębne prawa cywilne nabywa się po urodzeniu bez względu na to, czy martwy, czy żywy.
    Pojęcie poród jest zdefiniowane w procedurach medycznych (prawa szczegółowe).
    Naprawdę nie wiem czy z zygoty może powstać zarodek tylko człowieka, (czy nie było poronień samoistnych jakiś zarodków hybryd, czy nawet małp).
    Naprawdę nie wiem czy zarodek musi rozwinąć się tylko w człowieka (wspominałem o walce „poczętych żyć”) i mamy dowody wchłaniania zarodków jednych przez drugie i płody z zaanektowanymi zarodkami, płody zdeformowane , płody z połączonym mózgiem, i bez mózgu, bez mózgo-czaszki).
    Idę o zakład, że nie rozróżniłby Pan płodu małpy od płodu człowieka, tak w skrajnych wypadkach wygląda ich rozwój. Wspomniałem już wcześniej, że genom to nie wszystko ( przecież z naczelnymi różnice są tak niewielkie, naczelne osiągają IQ powyżej ludzi, niektórzy ludzie rodzą się owłosieni, a owłosienie ma charakter sierści.) Zycie to forma organizacji materii i raczej jest jedno, które ewoluowało i ewoluuje.
    A to wszystko dowodzi, że te byty w swym rozwoju (interakcji z organizmem kobiety, niekoniecznie matki, z innych interakcji, procesów biochemicznych, biofizycznych ) niekoniecznie muszą, prowadzić do powstania tego co definiujemy człowiekiem. Nie znamy, nie rozumiemy przyczyn poronień samoistnych, ale to pośrednio dowodzi, że płody wcale nie muszą się rozwinąć w człowieka.
    A Pan bezpodstawnie, bez dowodu zarzuca mi, że się kompromituję samemu się kompromitując twierdząc, że zarodek to człowiek.

    Co do podniesionej uczciwości to sobie Pan pozwala nieco za dużo.
    Imputuje mi Pan, a przecież wypowiedziałem się jednoznacznie w przeciwieństwie do Pana.
    Przecież pisałem, podałem definicje, że człowiek, to człowiek rozumny ze samoświadomością (18 m-c) – osoba
    i jako taka powinna mieć prawa człowieka, dla uproszczenia przyjmuje się od urodzenia.
    Nie ma to, aż tak wielkiego znaczenia, bo prawa człowieka dziecka i tak są mocno ograniczone, na rzecz rodzica (często domniemanego rodzica) lub opiekuna prawnego.
    Nieuczciwość należy zarzucić osobom, które pojęcia z języka potocznego, zbitki słów narzucają jako definicje z rozpraw naukowych i mieszają ludziom w głowach, choćby nazywając płód dzieckiem nienarodzonym, czy zarodek człowiekiem.
    A jeśli to robią dla kasy, np. z tytułu organizacji opieki nad prawnie przymusowo urodzonymi wysoce ułomnymi to to już jest barbarzyństwo, forma moralnej prostytucji i woła o pomstę do nieba.
    radca 07.04.2016 godz. 02:30
    @ Dżon
    Panie Dżon „
    „Argumentacja w sprawie aborcji, czy ktoś jest za, czy przeciw - niech się toczy”..... .
    Nigdy nie byłem jej przeciwny, choć miałem i mam szereg zastrzeżeń do prowadzonej dyskusji
    łącznie z pytaniem „Po co ją prowadzić skoro ...?”
    Przecież w Polsce mamy obecnie prawny zakaz wykonywania aborcji, aborcji rozumianej jako świadome wywołanie poronienia ( do 22 tyg.), czy jako spędzenie płodu (po 22 tyg.).
    Jest penalizacja aborcji, uczestnicy tego procesu są karani zgodnie z zapisami k.k.
    Generalnie ( wg moich danych) zdecydowana większość polskich obywateli uznaje aborcję za zło, za mniejsze lub większe zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety.
    Więc właściwie nie ma o czym dyskutować, bo nie ma sporu o aborcje jako taką.
    Spór jednak jest :
    - o to zło, która aborcja niesie, o jego skalę,
    - o konflikt praw (realna walkę) pomiędzy bytami – osobą kobiety i bytem („życiem poczętym”), czy pomiędzy
    bytami („poczętymi życiami”),
    - o koszty zdrowotne dla kobiety, która poddaje się aborcji, {w złotówkach}
    - o koszty ochrony kobiety w ciąży, {w złotówkach}
    - o wolność kobiety do decydowania o swoim ciele i zdrowiu oraz ponoszeniu kosztów związanych z ciążą
    i jej następstwami, {nie tylko w złotówkach}
    - o koszty podejmowanych i zaniechanych działań , o to kto je generuje, kto ma je pokrywać oraz czyim
    kosztem, kto na tym zarabia i w jaki sposób, (w którym momencie), a kto traci. {w złotówkach}
    - o penalizację i wysokość wymiaru kar za dokonywanie aborcji.
    Niestety nie ma już rzeczowej dyskusji w kwestiach spornych, tylko jest akcja prawodawcza (inicjatywa
    ustawodawcza zmiany obecnego stanu prawnego).
    Akcja perfidna, bo motywowana politycznie, robiona niejako w ukryciu, poza wiedzą ogółu społeczeństwa, poprzez tzw.(inicjatywę obywatelsko – poselską), czyli skróconą ścieżkę procedowania (bez konsultacji resortowych, społecznych) co przy dzisiejszym delikatnie mówiąc delikcie konstytucyjnym i nierespektowaniu wyroków TK, praktyce parlamentarnej (nocne 1,2, 3 czytania i głosowania) grozi nam wybuchem, destrukcją
    i zamordyzmem w społeczeństwie.
    Ogółowi nawet nie jest wiadomym jak dokładnie wygląda projekt zmian prawa, ale jak wieść gminna niesie, ma ono polegać na uchyleniu wyjątków zakazu aborcji, na rozszerzeniu penalizacji oraz podwyższeniu kar, na ograniczeniu wolności kobietom między innymi poprzez nadzór prokuratorski nad poronieniami.
    Dodatkowo, niejako w konflikcie z dotychczasowymi zapisami w przepisach prawa, w kodeksach chce się wprowadzić nowe niezdefiniowane jednoznacznie pojęcia i dokonać kilku równoległych redefinicji co pogłębi chaos prawny, obniży jakość prawa, przez co ograniczy wolności obywateli.
    Akcja ta ma wsparcie w postaci manipulacji Metropolity i kilku biskupów, choć ponoć jest to wsparcie KEP,
    targującego się o wpływy polityczne z politykami partii rządzącej z jednej strony i uświetnienie ewent rocznicowego z drugiej.
    Ta perfidna akcja już wywołała kontrakcję czyli inicjatywę ustawodawczą mająca na celu zniesienie prawnego zakazu aborcji.
    Ta perfidna akcja biskupów (wg mojej oceny skok na kasę i rozszerzenie władzy) wywołała również szeroki sprzeciw społeczny, który przybierze na sile w miarę poznawania szczegółów proponowanych noweli i zamieni się w ostry konflikt społeczny pogłębiający już istniejące destrukcyjne podziały w społeczeństwie.
    dżon 06.04.2016 godz. 19:08
    Panie Radco. Argumentacja w sprawie aborcji, czy ktoś jest za, czy przeciw - niech się toczy. Mamy wszak wolność. Natomiast ja w kwestii tzw. udowadniania, że człowiek to człowiek. Oczywiście - można ustalić pewne kryteria, że człowiekiem się zostaje z chwilą, gdy jest się zdolnym do samodzielnego oddychania (np. po porodzie), można ustalić kryterium, że o człowieczeństwie decyduje to, czy układ nerwowy podjął jakąś funkcję, czy nie. Ale to wszystko jest nic nie warte, ponieważ obracamy się wtedy w oparach absurdu. Co z tymi po urazach mózgu, czy podłączonych do respiratora? Zgodnie z Pana argumentacją w procesie rozwoju człowieka jest etap, kiedy on człowiekiem nie jest. Cykl rozwojowy bruzdogłowca szerokiego obejmuje bardzo różne i niepodobne do siebie postacie, a jednak ciągle jest on bruzdogłowcem - czy to miracidium, czy procerkoid. Czy to zarodek, czy płód, czy noworodek, niemowlę, dziecko, młodzieniec, dorosły, czy starzec - mówimy ciągle o człowieku, tyle, że w różnym okresie jego życia. Bardzo proszę się nie kompromitować twierdzeniem, że zarodek to nie człowiek, bo większej biologicznej głupoty nie można powiedzieć. Przecież na etapie życia zarodkowego nie był Pan małpą, glistą, czy skunksem - tylko człowiekiem i tyle. A Pan li tylko pisze o pewnych cechach, właściwych dla danego etapu rozwoju człowieka. Bardzo proszę o prostolinijność i prawdę. Nieuczciwie jest mówić, że jestem za aborcja, bo to nie człowiek. Bzdura, jeszcze raz powtarzam. Uczciwie jest powiedzieć, że się jest za tym, aby prawa człowieka należały się ludziom od pewnego ich okresu życia,a w pewnych nie przysługiwały. I tyle.
    cz'ytacz 06.04.2016 godz. 19:04
    *-Dyskusja przebiega na pewnym poziomie i w stosownym języku ,dlatego też użyłem stosownego określenia
    lub określeʼn -jak kto woli .
    cz'ytacz 06.04.2016 godz. 18:22
    Przy kolejnym w pisie to w czasach kiedy partia rządząca była bardziej rozpoznawalna dzięki zdjęciom USG*
    to wielu radykalnych tatusiów jeżdziło na Wiejską do Wa-wy by zamanifestować swoją przykładną wolę
    a mówiącą o tym że gotowi są przyjąć do swoich domów każde dziecko które
    przyniesie im własna latorośl płci żeʼnskiej
    -znaczy rodzona córka.
    Czy nadal są przekonani że zięciów można mieć wielu a córkę jedną ?!

    No cóż !.Nawet Komesowi nie przyszło do głowy ,gdyż gdyby żył z takim
    przeświadczeniem to postradał by zmysły
    zanim by stanął pod bramami Krzyżackiego Zamku
    radca 06.04.2016 godz. 01:06
    @ igo 7:08
    Ja nic nie muszę udowadniać, to Pan musi udowodnić, że zygota to człowiek, bo dziecko to mały człowiek , który nie osiągnął pełnej dojrzałości.
    Człowiek (homo sapiens) posiada rozum (złożony centralny układ nerwowy) pozwalający na operowanie pojęciami abstrakcyjnymi.
    Czyli należałoby uznać, że dopiero dziecko ok. 18 miesięczne, przechodzące test samoświadomości jest człowiekiem.
    Ze względów praktycznych i historycznych przyjmuje się że jest nim od urodzenia.
    Będzie to dla Pana trudne, bo KK blokuje na wszystkie możliwe sposoby badania prenatalne.
    Jest to niezrozumiałe i nie do zaakceptowania, za to bardzo interesowne dla blokujących...
    Nie mniej proszę udowadniać, tylko nie przywoływać wzorem pani Elizy jako dowody beletrystykę, ale dysertacje.

    @ igo 7:44
    Odwrócenie uwagi od sedna sprawy poprzez trywializację?
    Jakie to zgrane.
    Taki przekaz dnia, czy uświadomienie sobie braku powielenia i humor truposza?

    Proszę się odnieść do sedna problemu czyli KASY i WŁADZY oraz błądzących purpuratów, w tym Metropolity.
    Proszę się odnieść do propozycji ochrony życia nie poprzez zakazy, ale przez „zaprzestanie błądzenia” naruszania godności i wolności kobiet i skumulowanie wysiłków, by stworzyć najlepsze warunki materialne, prawne kobietom-matkom gwarantującym najodpowiedniejszą ochronę życia poczętego.

    @ igo 7:25
    Logiczne, trudne do podważenia, prawda?
    Nie da się tego podważyć wklejką propagandowej zmanipulowanej publicystyki przytoczonej przez panią Elizę (niedopuszczalna swoboda pojęciowa, pomieszanie z popłataniem istoty żywej, dziecka co dopiero poczętego, zygoty, miniaturki, życia jedynego w swoim rodzaju, dyskwalifikuje przytoczoną pracę jako dowód czegokolwiek. To bełkot a nie dysertacja. Czy to wina tłumaczenia czy autora proszę sobie sprawdzić w oryginale).
    Podobnie nie podważy tego art. 927 kc, będący co najwyżej dowodem na kiepską jakość stanowionego prawa, bo stoi on w niejakiej sprzeczności z art. 6 i art. 23 kc i każdy prawnik warunkiem art. 927 par 1 „jeżeli urodzi się żywy” (a nie że zostanie urodzony) i niedookreślonym "dzieckiem nienarodzony" obali to prawo do spadku.

    Nie da się tego podważyć, bo oparte jest to o racjonalną analizę kodeksów, dysertacji, podstaw biologicznych, fizycznych, statystyki, procedur medycznych i sprowadzony do poziomu przeciętnego zjadacza chleba, dodatkowo oparty o wielowiekowy dorobek ludzkości w tym temacie, zweryfikowany przez prozę codziennego życia.
    Takie racjonalne podejście ucina możliwości spekulacji, manipulacji z jednej strony i pozwala na dalsze badanie zgłębianie mechanizmu, procedury, zasad powstawania życia, w tym człowieka.i jego rozwoju z drugiej strony.
    cz'ytacz 05.04.2016 godz. 18:47
    Coś zdaje mi się że nie zdołano stworzyć szeregu przepisów które by chroniły osoby poszkodowane
    w wyniku siermiężnych uczuć do ofiary napaści (niekoniecznie tylko gwałtów)
    Mało !.Wykreowano jeszcze postacie silniejszego w różnych wariantach,którzy NIE BĘDĄ UMIERAĆ ZA
    OJCZYZNĘ gdyż PAŃSTWO ZAPEWNIA WOLNOŚĆ WYBORU i PRZEKONAŃ .

    Przypomnę że POWSZECHNA ZASADNICZA SŁUŻBA WOJSKOWA TO NIE WYMYSŁ z PRL-u
    lecz w nielubianej IIRP nie stroniono w piosenkach żołnierskich od tematyki relacji damsko-mĘskich.
    igo. 05.04.2016 godz. 07:44
    Ale mniejsza z tym radco. Podziwiam panie z fotek, z demonstracji. Miłe, zadbane, inteligentne, sympatyczne twarzyczki. Domagają się dwóch sprzecznych rzeczy naraz. Uznania, akceptacji dla siebie i niczym nie skrępowanej niezależności. I zdaje się że spora część z nich nawet wierzy w to co demonstruje.
    Tragedia!
    igo. 05.04.2016 godz. 07:25
    Skąd Ty to wziąłeś radco!

    "Mamy :
    1. komórka, po zapłodnieniu zygota
    2. zarodek,
    3. płód, od ok. 12 tyg. ciąży (początek I stadium działania układu nerwowego)
    --- poród (naturalny)
    4. niemowlak (dziecko bez samoświadomości) (cały czas I stadium rozwoju układu nerwowego)
    5. dziecko (ok. 18 miesięcy) już samoświadome - osobny byt – osoba.
    (koniec I stadium rozwoju układu nerwowego i początek ok 20 letniego rozwoju mózgu)"

    Z czegoś to wywnioskował że zygota, zarodek, płód, to nie dziecko!?


    igo. 05.04.2016 godz. 07:08
    Choćbyś nie wiem jak się starł, nie da się udowodnić, że płód to nie dziecko. Płód to dziecko Panie radco.
    Tyle że (powtórzę za elizą) jeszcze nie narodzone. Po narodzeniu to dziecko jest oseskiem, niemowlakiem, potem dzieckiem w okresie przedszkolnym, szkolnym, dalej - dzieckiem dorastającym stającym się panną, kawalerem, w końcu osobą dorosłą. Ale i tak bez względu na wiek zawsze jest się dzieckiem dwojga rodziców, uzależnionym od nich przez kawał życia, potem uzależnionym od innych. I tak to juz jest. Tu nie ma o czym gadać Panie radco. Aborcja to zabójstwo. I to bez względu na przyczyny jej zaistnienia.
    Ale nie po to się wykłada miliardy USD, PLN, EUR, ..., na medycynę i różne inne potrzebne człowiekowi elementy i systemy do życia, by tak spłaszczać problem; że " płód to nie dziecko". Wiedza ma wspomagać życie, nie je niszczyć.
    radca 05.04.2016 godz. 04:09
    @ elizy
    Masło maślane droga Pani.
    Nie ma dziecka nienarodzonego.
    Mamy :
    1. komórka, po zapłodnieniu zygota
    2. zarodek,
    3. płód, od ok. 12 tyg. ciąży (początek I stadium działania układu nerwowego)
    --- poród (naturalny)
    4. niemowlak (dziecko bez samoświadomości) (cały czas I stadium rozwoju układu nerwowego)
    5. dziecko (ok. 18 miesięcy) już samoświadome - osobny byt – osoba.
    (koniec I stadium rozwoju układu nerwowego i początek ok 20 letniego rozwoju mózgu).

    Pierwsze trzy etapy życia absolutnie nie można nazwać dzieckiem. Jest to odrębne życie, ale nie dziecko.
    Jest to odrębne życie całkowicie zależne od organizmu matki i tylko wzajemne porozumienie (naturalny poród) decyduje o rozdzieleniu tych żyć (organizmów).
    Sam genom nie jest tu decydujący, to bardziej złożone relacje (tzw, włączanie genów) itd. Itp. materia.
    Wzajemne relacje tych żywych odrębnych istot to tylko ich sprawa, a łączność z otoczeniem jest realizowana przez organizm matki. Organizmy te mogą się zwalczać (konflikt serologiczny, naturalne poronienie).

    To, że sporadycznie udaje się poza organizmem matki utrzymać przy życiu płód w masie 500 g i dojrzałości
    (rozwoju) liczonej na 22 tyg. to tylko statystyczny przypadek potwierdzający regułę.
    Nawet nie wiemy na ile taka istota różni się od dziecka jakie przyszłoby na świat po naturalnym porodzie (ok. (9 m-c).
    Przytoczyła mi Pani fragmenty z różnych rozpraw, pozycji, ale ustawione pod tezę, z oczywistymi błędami (wskażę jeden). Nie jest prawdą, że jest tylko jedna niepowtarzalna istota. W probabilistyce to że zdarzenie ma prawdopodobieństwo wystąpienia zero, wcale nie oznacza że ono nie wystąpi, podobnie prawdopodobieństwo wystąpienia jeden nie oznacza, że koniecznie wystąpi.(polecam zagłębienie się w teorię nieoznaczoności).
    Coraz szersze badania linii papilarnych spowodowały, że ustalono osoby z takimi samymi liniami.
    I nie był to jeden przypadek, ale za mało by wyciągnąć daleko idące wnioski (może błąd pomiaru, ewidencji, może za mały materiał porównawczy, może zbyt mała dokładność, rozdzielczość pomiaru).
    Podobnie jest w badaniach genetycznych.

    Dlatego powinnyśmy jako społeczeństwo chronić matkę, bo niejako z automatu naturalnego matka chroni to nowe życie, albo je kasuje. Przyczyny eliminacji życia mogą być zróżnicowane, psychiczne, mieszane, chemiczne, biologiczne. Biorąc pod uwagę prawa naturalne, bilans energetyczny, prawa ewolucji winno mam zależeć, aby nowe życia były efektywnymi (cybernetycznie ujmując miały zdolność do adaptacji i powielania) czyli zdrowymi niemowlakami, dziećmi potrafiącymi samodzielnie egzystować, się rozwijać i rozmnażać.
    Człowiek jest „zwierzęciem” stadnym to min wymagań to egzystencja w stadzie(rodzinie), ale taka co nie zablokuje rozwoju stada.
    Dlatego niebezpieczną patologią jest rodzina z czwórkę ułomnych dzieci i tak jak w naturze musi zaginąć.
    Nie należy absolutnie tego powielać, iść w tym kierunku, to ślepy zaułek w rozwoju, a nawet nie zaułek ale droga prosto w przepaść, ku zatraceniu ludzkości.
    Społeczeństwo w akcie samoobrony przed samozagładą musi wyeliminować takie patologie.
    To jest właśnie problem cywilizacji, kultury by służyły rozwojowi nie tylko ilościowemu, ale i jakościowemu (ewolucja), by pilnowały proporcji. efektywności struktury.
    Stanowisko KK jest o tyle niezrozumiałym, że z jednej strony stwarza sytuacje dla ochrony niewiadomego życia kosztem życia kobiety i z narażeniem trwania i rozwoju grup społecznych, społeczeństwa.
    Stąd rodzi się mniej lub bardziej uzasadnione podejrzenie, że chodzi o partykularne interesy hierarchów KK.

    Wielowiekowy dorobek poszczególnych społeczności jest w tej materii daleko do przodu, efektywniejszy, etyczny, a definiowany jest on :
    - śmierć niemowlaka, małego dziecka, poronienie to głównie tragedia matki, bo ona jego pod sercem nosiła, najwięcej zainwestowała.
    - śmierć osoby starszej , spełnionej (dzieci, wnuki) jest naturalną koleją rzeczy i należy się z nią pogodzić i nie rozpaczać, bo starzec nie może obciążać rozwoju wnuków,
    - śmieć młodej osoby to tragedia rodziców, bo zainwestowali, wychowali, wykształcili i zostali bez możliwości dalszego powielenia, samotni w swej starości (rodzice nie powinni grzebać dzieci).
    - śmierć młodego ojca, matki to jest tragedia społeczna, bo dotyka i rodziców i małżonka i dzieci,. Albo nie ma środków do życia, albo nie ma matki dzieciom, a zawsze jest duże psychiczne, emocjonalne życiowe poturbowanie, a nie ma miejsca na rozpacz.

    Dlatego Pani i samozwańczym obrońcom życia poczętego proponuję głęboki, szeroki namysł i zaniechanie działań dla penalizacji i zakazu aborcji, i pozostanie przy dzisiejszym stanie prawnym, który jest pewnym kompromisem, ale i optimum dla rozwoju naszego społeczeństwa.
    Pamiętajcie, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, a wasza obrona życia może przynieś śmierć i zagładę
    (więcej szkody niż pożytku naszej społeczności).
    Szczególnie apeluję do biskupów, aby powstrzymali swoje żądze i wycofali się z tej politycznej gry wokół życia.

    Skupmy siły społeczne na wypracowaniu modelu ochrony życia poprzez ochronę matki i dziecka do czasu samoświadomości (co zrobić, jak przebudować struktury społeczne, podnieść ich efektywność by stać nas było na 18-miesięczne urlopy macierzyńsko-wychowawcze opłacane na poziomie 80-120% min wynagrodzenia, jak sfinansować pełną opiekę zdrowotną dla kobiet w ciąży, jak uelastycznić uspołecznić prawo pracy, by kobiety opiekujące się niemowlakami, dziećmi miały możliwości pracy w niepełnym, ale elastycznym wymiarze czasu, przy zachowaniu interesów pracodawców np. współdzielenie tzw etatu.).
    Pewne wzorce i doświadczenia już mamy (choćby lata 80). Wystarczy to połączyć z uefektywnieniem struktur społecznych, sfery budżetowej. Może trzeba przestać finansować pełnoletnich (pełnopłatne studia rozliczane jak inwestycja na ryzyko studenta)?. Może trzeba społeczny majątek jaki zgromadził polski KK uruchomić dla dobra matek i dzieci, poprzez jego uefektywnienie, wprowadzenie w obrót gospodarczy?
    Możliwości jest sporo, wbrew propagandzie polityków, kraj nie jest w ruinie.
    Potrzeba szczerej do bólu, racjonalnej, merytorycznej społecznej dyskusji, dla rozwiązania problemu.
    radca 05.04.2016 godz. 01:58
    @ igo 12.00
    1. Jednak myślenie prowadzi do sedna problemu. I tu się częściowo zgadzamy, że sedno to kasa.
    Czy wprowadzenie zakazu aborcji przysporzy dodatkowej kasy?
    NIE, nie przysporzy.
    No więc o co chodzi biskupom z tym zakazem?
    O władzę, o kontrolę nad owieczkami, o haczyki w życiorysie, o pretekst by grzebać w trzewiach, w odbycie,
    o potrzebę istnienia, o pretekst dla poboru kasy?
    Zakaz jest potrzebny, by robić to na koszt owieczek, rękoma dozorców niewolników, a przecież wiemy, że większość niewolników nie marzy by zostać ludźmi wolnymi, ale marzy by zostać dozorcami niewolników, bo uważają, że będą lepsi od dotychczasowych.
    (stąd te gorsze sorty, I kategorie, prawdziwi patrioci, prawdziwy postęp itd. Itp.).
    Po co potrzebna biskupom władza w tym temacie ?
    Potrzebna by czerpać kasę podatników (jakaś niezrozumiała odpowiedzialność zbiorowa) na opiekę nad ofiarami zakazu aborcji.
    I tu należy postawić pytania :
    - jak ten rynek usług opiekuńczych wygląda, rzeczowo i wartościowo?
    - jaki jest do niego dostęp?
    - są przetargi czy targi?
    - czy podmioty na rynku są równoprawne czy występują uprzywilejowane podatkowo, prawnie, majątkowo?
    - jakie dziś przychody ma na tym rynku KK (jego podmioty)?
    - czy pozycja KK na tym rynku jest dominująca, monopolistyczna?
    Siła rzeczy ciśnie się również pytanie o wydatkowanie kasy z programu 500+, czyli ile tej kasy przejmie KK?

    2. te protestujące panie nie powinny stawiać żądań państwu, bo państwo to również one.
    Żądania winny stawiać facetom, i to wprost o kasę, szczególnie partnerom, ojcom ich dzieci.
    Nie było by wówczas takich nieodpowiedzialnych ojców jak Jackowski, Jurek, Terlikowski, którzy napłodzili dzieci i teraz robią cwaniacki skok na kasę współobywateli (karta wielkiej rodziny, program 500+, zakładowy socjal, + państwowy socjal itd. Itp) (winni zgłosić konflikt interesów i wyłączyć się z głosowania)
    Budżetowy Fundusz Alimentacyjny winien być skasowany, a uruchomiona egzekucja alimentów.
    Żądania winny stawiać politykom, szczególnie w zakresie rozliczenia kasy budżetowej (np. dlaczego 50 tys armia funkcjonariuszy KK jest uprzywilejowana, chroniona umowami międzynarodowymi i czerpie z naszego budżetu ?) efektywności organizacji państwa i społeczeństwa, jakości stanowionego prawa.

    3. Co do Marksa to proponuję sobie prześledzić ile z niego trafiło do społecznej nauki KK. ( nie chodzi o teologię wyzwolenia)
    radca 05.04.2016 godz. 01:30
    @ igo 12.08
    proponuję nie iść globalnie, bo z tego co pamiętam w cybernetyce wszystko co się nie powiela, lub adaptuje by się zaadaptowanym nie powielić jest uważane za trupa, za martwe.
    Tak więc nasz błądzący Metropolita byłby uznany za martwego, podobnie "jałowa" posłanka Krystyna.
    Chociaż " Huston mamy problem" z priorytetami w algorytmach w stanach zagrożenie życia podczas kolizji autonomicznych pojazdów. ;-)))
    radca 05.04.2016 godz. 00:51
    @hetman -
    uderz w stół, a nożyce się odezwą i odezwał się tak jak umiał prosty żołnierz grupy o której wspomniałem i wali krzyżem jak ormowiec pałką, na oślep.
    Po co te insynuacje?
    KAC doskwiera?
    Jeśli już miałby mi naopowiadać takie rzeczy ktoś pijany, to prędzej byłby to ks. Z. czy gen abp G. a nie jakiś sekretarz POP.
    Chciał Pan Papieża Franciszka, no to proszę tak z pamięci z watykańskich dokumentów jego komisji :
    " kardynał B. 90% zebranych pieniędzy na szpital pediatryczny przeznaczył na remont swojego rzymskiego apartamentu"
    "z 10 euro zebranych dla potrzebujących dociera do nich 4 euro, a pozostałe 6 euro przepada w kurii rzymskiej"
    Tu trzeba nadmienić, tak na pocieszenie, że w Watykanie nie jest tak źle, że ze sprawozdań finansowych za 2012 rok wynika że w naszych Caritasach (coś ponad 20) przepada procentowo jeszcze więcej niż w kurii rzymskiej.
    No chyba już wystarczy tego Papieża, bo jeszcze Metropolita się zawstydzi jak z tą windą.
    SZERYF 04.04.2016 godz. 22:09
    Troszkę kościół przesadza, ja rozumiem, że każde życie jest ważne, ale czy ksiądz chciałby wychowywać dziecko, które po prostu jest. Tak bardzo uszkodzone, że aż strach się bać. Większość rodziców oddaje takie dzieci do szpitali i to jest ten super sposób na zakaz aborcji? Tego chcecie?
    cz'ytacz 04.04.2016 godz. 18:04
    No cóż !.Widziałem już nie jedną dewiacje lub insynuację takich stanów religijnej
    podświadomości które to skrzywienia moralne następowały po ukoʼnczeniu i otrzymaniu
    cenzurki z zakresu zdobycia niezbędnej wiedzy z religii i przysposobienia w rodzinie.

    Tak więc jeszcze nie doszło do tego by któraś w zaawansowanej ciąży zrobiła serię zdjęć
    do np "Przewodnika Katolickiego" oznajmiając pod fotosami o obscenicznych uwarunkowaniach
    bytowych że owoc gwałtownej miłości przypadkowo spotkanego partnera
    zostanie wyeksponowany dla pokazania światu że życie zostało uchronione.

    Jakby co to i tak znajdą się niedowiarkowie którzy stwierdzą że fotomontarz
    uczynił sławną primadonnę z pierwszej strony czasopisma Katolickiego !
    hetman 04.04.2016 godz. 15:52
    Skąd u ciebie radco tak wielka nienawiść do Kościoła ? Ojciec ormowiec bił Cię po głowie ? Czy jakiś inny zapity sekretarz pzpr-u naopowiadał ci głupot ? Posłuchaj naszego Papieża lub ks.Kaczkowskiego ,rusz głową i nie powtarzaj jak małpa usłyszanych gdzieś bzdetów. Niech ci Bóg wybaczy :)
    eliza 04.04.2016 godz. 13:10
    Dziecko nienarodzone to dziecko, które żyje, lecz jeszcze się nie urodziło. Dziecko narodzone, to dziecko, które się urodziło.
    Odrębny byt tworzy się w momencie połączenia komórek rozrodczych mężczyzny i kobiety. Tworzy się wówczas zygota. Polecam poczytanie odpowiedniej literatury z medycyny lub choćby biologii. Szczegółową definicję tego, co to jest zygota można też znaleźć w książce, której współautorem jest nie jakiś aktywista kościelny, lecz prekursor zapłodnienia in vitro w USA, nieżyjący już biolog Landrum Shettles

    "dopiero co poczęte dziecko posiada kod genetyczny jemu tylko właściwy, który jest odmienny od komórek rozrodczych ojca i matki. Oczywiście, na planie biologicznym zygota bynajmniej nie jest bytem bezosobowym, ale jest nią lub nim w miniaturze, ponieważ jego komórka jest albo męska, albo żeńska. On lub ona jest nową istotą ludzką, jedyną i kompletną."

    Jedyną, ponieważ nigdy przedtem nie istniała identyczna istota ludzka i nigdy też istnieć nie będzie. Jak twierdzi Landrum Shettles, MD, oraz David Rorvik, „poczęcie daje życie i czyni to życie jedynym w swoim rodzaju”

    Kompletną, ponieważ kod genetyczny (genotyp) zygoty zawiera informacje o wszystkich cechach charakterystycznych nowej istoty ludzkiej, takie jak wzrost, kolor oczu, włosów, skóry itp. „Genotyp – odziedziczone cechy charakterystyczne jedynej w swoim rodzaju istoty ludzkiej – jest ustalony już w trakcie procesu poczęcia – piszą Shettles i Rorvik – i pozostanie taki przez całe życie nowej istoty ludzkiej”.
    (najnowsze wydanie: Landrum B. Shettles; David M. Rorvik (23 March 2011). How to Choose the Sex of Your Baby: Fully revised and updated. Crown Publishing Group. ISBN 978-0-307-78617-3.)
    Co do paragrafów: odsyłam do linku:
    http://www.infor.pl/prawo/spadki/zasady-dziedziczenia/300750,Jak-dziedziczy-dziecko-nienarodzone.html
    igo. 04.04.2016 godz. 12:08
    No i by już globalnie objąć temat "radco" poszerz jeszcze kwestię poczęcia o "sztuczną inteligencję".
    igo. 04.04.2016 godz. 12:00
    Początek życia, poczęcie, jest poza naszą ludzką filozofią. To o czym dyskutujemy to odpowiedzialność za poczęcie życia. Z samym poczęciem wielkiego problemu nie ma. Ale z wykładaniem przez ileś lat kasy na to poczęte życie, problem już jest. Nie wszystkim się chce. Poza tym łatwo też dzisiaj sprawę zwalić na innych.
    By nie było prosto wykręcić się od problemu , konieczna jest zmiana postawy wobec życia. Tak na poziomie pojedynczego człowieka jak i na poziomie społecznym. Np. państwo wymaga by o dzieci dbać, niech więc stworzy takie warunki by się chciało, by się mogło.
    To co proponują zwolennicy aborcji to horror. Mamy żyć w psychicznym grajdole, bo praw naturalnych nie da się zmienić. Cokolwiek byśmy nie wymyślili, naturalny porządek rzeczy i sumienie pozostaje. Żaden Marks za brak odpowiedzialności za życie nas nie rozgrzeszy.
    Oczywiście odczuwają sprawę przede wszystkim kobiety. A aborcyjne aktywistki zamiast wymagać od Państwa ochrony kobiet przed gwałtem i zabezpieczenia materialnego w czasie ciąży dowalają sobie nawzajem.
    radca 04.04.2016 godz. 11:52
    @eliza
    Proszę o podanie definicji dziecka nienarodzonego i narodzonego.
    Nie bardzo rozumiem co pani rozumie przez użyte pojęcie dziecka nienarodzonego?
    Jaki organizm pani uważa za dziecko?
    Może jakiś paragraf, może kanon proszę podać.
    Czy 5 komórek to dziecko?
    Czy 100 komórek to dziecko?
    Czy 10.000 komórek to dziecko?
    Co jest ta istotą, że zbiór komórek uważamy za organizm, za życie, za samodzielny byt?
    radca 04.04.2016 godz. 11:42
    @pytanie do el aktywistki
    Zgodnie z prawem naturalnym, właśnie prawem do życia, chłop nie może być właścicielem psa. ;-))
    MYŚLEĆ, MYŚLENIE NIE BOLI ( ODWAGI ! ).
    eliza 04.04.2016 godz. 11:28
    Dziecko nienarodzone nie jest niczyją własnością. Mimo, że powstaje z komórek, które należały do konkretnego mężczyzny i konkretnej kobiety. Dając organy czy szpik do przeszczepu też nie uzurpujemy sobie do nich potem prawa. Dziecko nienarodzone może zgodnie z art. 927§ 2 k.c. zostać spadkobiercą majątku!
    W Polsce każda matka może całkowicie legalnie i bez żadnych konsekwencji zostawić urodzone dziecko w szpitalu. Nie musi wychowywać dziecka chorego czy niechcianego. Nawet dzieci z zespołem Downa znajdują rodziców adopcyjnych - osobiście znam 2 rodziny, które zaadoptowały takie dziecko.
    radca 04.04.2016 godz. 11:19
    @hetman - jestem pod wrażeniem biegłości w temacie i spostrzegawczości.
    Część była przed okresem i to nawet pierwszym.
    Były też kobiety w ciąży (szacuję 4-7 miesiąc) tak przed okresem zgadza się.
    Były też kobiety po okresie i to nawet ostatnim (niezbadane są wyroki boskie i sądowe).
    Budujące, że wszystkie świadome swych praw i powinności społecznych oraz swego ciała i procesów naturalnych.

    Szkoda tylko, że Pan nie zauważył że list biskupów to list FACETÓW PO PRZEJŚCIACH, w okresie andropauzy lub już po nim, w sukienkach z demencją, okrutnie doświadczonych, zniewolonych przysięgami i solidarnością zawodową, życiową wobec grupy, przez niektórych zwanej splotem zorganizowanych międzynarodowych grup przestępczych osób prawnych i fizycznych (pedofila, pralnia pieniędzy, przestępstwa finansowe, handel ludźmi, dziećmi, finansowanie pornografii, zniewalanie ludzi w tym dzieci, korupcja, psychomanipulacje na nieletnich, szantaż, zastraszanie).
    radca 04.04.2016 godz. 11:00
    @igo - umycie zębów to też przerwanie życia, brutalne przerwanie życia.
    Właśnie chodzi o definicję życia, definicję osoby ludzkiej, komórki, zygoty, płodu, dziecka.
    Chodzi o manipulowanie prawami naturalnymi w określonym celu, który przytoczyłem poniżej i powtórzę raz jeszcze WŁADZA I KASA, a Pan swymi prymitywnymi wpisami ten podstawowy cel zaciemnia.
    Zarówno Pan jak i abp. Gądecki uważacie prawo własności jako święte i naturalne, a tego swymi wypowiedziami dowód daliście nie raz,. więc bądźcie konsekwentni do bólu.
    Te komórki, to jajo, te plemniki mają konkretnych właścicieli, podobnie łożysko i płód, a nawet dziecko.
    Choć jeśli chodzi o narodzone dziecko to prawa własności rodziców społeczeństwo ograniczyło i ograniczenia te zmieniają się wraz z wiekiem, aż do pełnoletności, a nawet i dłużej (pełnia praw obywatelskich).
    Dotychczas KK skutecznie próbował zawładnąć dziećmi (handel dziećmi oficjalny i nieoficjalny, zorganizowana ochrona pedofilów., uzurpacja do chrzczenia i formatowania nieletnich, zniewolenie poprzez narzucanie zobowiązań rodziców na dzieci) w głębokim poszanowaniu mając prawa naturalne w tym prawo godności osoby ludzkiej, samostanowienia, samorealizacji, wolności.
    hetman 04.04.2016 godz. 09:59
    Kilka rozwrzeszczanych bab wiosny nie czyni...Przed okresem były chyba.
    pytanie do el aktywistki 04.04.2016 godz. 05:19
    Chłop ze wsi bije na zagrodzie psa stalowym prętem. Pies piszczy, skamle, nie śmie odszczeknąć. Przypadkiem przez wieś przejeżdża lewacka aktywistka. Widzi zajście, powiadamia policję. Policjanci dociekają dlaczego chłop znęca się nad zwierzęciem? Przecież to mój pies odpowiada chłop! Co wam wszystkim do tego?
    Aktywistka po czasie zachodzi w tak zwaną niechcianą ciąże. Idzie do abortera. Po drodze ktoś jej zwraca uwagę że aborcja to zło! "Co ci do tego"? Odpowiada zagadnięta aktywistka. "przecież to moja ciąża, mój brzuch" - stwierdza.
    Pytanie brzmi; Czym się różni zachowanie chłopa od zachowania aktywistki?
    igo. 04.04.2016 godz. 02:55
    Aborca to przerwanie życia. Brutalne przerwanie życia. Czyż nie? Wykładnia tematu aborcji w rodzaju: "nie mam ochoty na moralny pas cnoty" lub "chrońmy kobiety przed episkopatem" to chyba nie jest zbyt mądre stanowisko w sprawie!
    radca 04.04.2016 godz. 01:04
    @igo - módl się o zdrowie, bo o rozum już za późno.
    Sugerujesz Paniom kopulację doodbytniczą?
    Przyjmij do wiadomości, że tu nie chodzi o kopulacje, ale o władzę i kasę (dużą kasę).
    Purpuraci roszczą sobie prawa stanowienia co wolno, a czego nie, stanowienia państwowego prawa i wykorzystywanie policji państwowej do ścigania grzeszników, naruszając godność kobiety, naruszając prawa naturalne, które tak przywołują jak im do swych interesów wygodnie.
    Chodzi o kasę państwową i owieczek, która już przytulili i chcą przykryć i która zamierzają przytulić:
    A. 180 mln zł + sponsorzy ze spółek skarbu państwa + opłaty od parafian na ŚDM złośliwie zwanymi świeżą dostawą towaru dla pedofilów,
    B. 50 mln zł na obchody domniemanej rocznicy tzw. Chrztu Polski,
    C. 10 mln zł dodatkowego powiększenia Funduszu Kościelnego,
    D. 22 mln zł ugody (prawem kaduka) dla Fundacji z Torunia,
    E. x mln zł z tytułu dalszych ugód jako czyszczenia pozostałości spornych po Komisji Majątkowej
    F. o miliardy z kasy UE rozdysponowane po województwach,
    G. o miliardy z programu 500+ (jakieś 20%) czyli skoku dzieciorobów spod znaku krzyża na kasę podatników (żaden nie wyłączył się z powodu konfliktu interesów z głosowania, ani M.Jurek, ani M.Jackowski).
    H. o miliardy z biznesu (na opiekę tzw, życia poczętego, dzieci niechcianych, stworów ułomnych, starców oddartych z godności) o które z liście już apelują.
    I. i długo można wymieniać.
    radca 04.04.2016 godz. 00:39
    @jarock - myślisz, że jesteś dowcipnym, a jesteś hejterem.
    Nie byłeś, nie widziałeś i bzdury wypisujesz.
    Źle to świadczy o Tobie.
    cz'ytacz 03.04.2016 godz. 22:55
    Sytuacja była do przewidzenia już w trakcie kompanii wyborczej.
    Sami reprezentaci rządzącej opcji politycznej przyznali się do faktu
    że ich czołowi członkowie o skrajnych poglądach (-zdemoralizowanych)
    czasowo na okres walki wyborczej ZOSTALI ZAMKNIĘCI w szafie
    by nie robili poruty i siali strachu na wiecach wyborczych

    Nie jestem daleko od twierdzeʼn że alternatywy mające podłoże w ekscesach
    mogą mieć przyzwolenie szeroko pojętej władzy czy służb .
    Cokolwiek nie rozumiem tego by gwałciciel miał ochotę na posiadanie 10 żon
    i miałoby mu się wydawać że czyni dobrze będąc podobny do zaczerpnietych wzorców
    z przed mroków pogaʼnstwa.
    ataturk 03.04.2016 godz. 22:44
    Ile miesięcy rządzi PiS? 4 albo 5? Jest to czas ciągłych demonstracji, protestów, a nawet była głodówka - w Wawie. Ładnie! Jak to można szybko roztrwonić poparcie społeczne uzyskane w wyborach. To się posypie za pół roku - tak myślę. Ludzie się od nich odwrócą w całej Polsce.
    jarock 03.04.2016 godz. 20:50
    Nie jestem hejterem ale komentarz dostosuje do poziomu manifestacji. Otóż ze zdjęć wynika, ze Paniom trzymającym hasła nie grozi aborcja ze względu na ich " atrakcyjność " wiec o co One walczą ?????
    igo. 03.04.2016 godz. 18:32
    Kopulujcie Panie mądrze a nie będzie problemu. Mądre kobiety nie biegają po mieście z transparentami w rodzaju: "moje ciało mój wybór", " nie mam ochoty na moralny pas cnoty"...itp.