Na na dworcu kolejowym oddali hołd ofiarom mordu politycznego z 1947 roku. Był to skutek zbrojnego starcia żołnierzy polskich z czerwonoarmistami. Polacy stanęli wtedy w obronie kobiety przetrzymywanej przez żołnierzy sowieckich. Trzech Polaków ze stacjonującego w Lesznie 86 Pułku Artylerii Przeciwlotniczej zostało skazanych na śmierć. Tę historię jako pierwszy upublicznił poznański dziennikarz Krzysztof Kaźmierczak.
Na uroczystości był syn Feliksa Lisa - krawca z Osiecznej - który jako pierwszy powiadomił kolejarzy o przetrzymywaniu Polki przez czerwonoarmistów. Za to na wiele lat trafił do więzienia.
Jacek Marciniak/jc/szym