Budowa pomnika w parku na poznańskiej Cytadeli ruszyła, ale wojewoda dopatrzył się braków w dokumentacji i dlatego uchylił pozwolenie. Brakowało opinii Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, której opinia, zdaniem wojewody, jest konieczna.
Inwestorem pomnika jest Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, a należący do niego Edward Skrzypczak uważa, że opinia Rady nie była potrzebna, bo Rada opiniuje miejsca pochówku i cmentarze wojskowe. "Ten pomnik nie jest na cmentarzu, ale w parku i nie jest mogiłą" - dodaje Skrzypczak. Przyszłość pomnika jest teraz w rękach Generalnego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Monument budzi sprzeciw m.in środowisk AK-owskich, które akcentują związki 2 Armii z Sowietami i dowodzenie nią przez Karola Świerczewskiego, którego pomnik z Poznania zniknął.