Nie pomaga ani zamykanie bram ani ochrona. Park Wilsona regularnie dewastują wandale, niszczą lampy ławki i kosze na śmieci. Tylko naprawa szkód z ostatnich dwóch dni będzie kosztować kilka tysięcy złotych. Innym problemem są wszechobecne śmieci i psie odchody.
/ Fot. Jacek Butlewski Spis treści:
Do parku, który niszczeje w oczach, zajrzał nasz reporter.