ZTM nie zdecydował się sam zatrudnić nowych ludzi, a wynajął do tego firmę zajmującą się tak zwanym leasingiem pracowniczym.
Warszawska firma musi teraz znaleźć w Poznaniu 60 pracowników. Z czego 40 będzie kontrolować bilety, a pozostali mają być oddelegowani np. do punktów obsługi klienta.
"ZTM wymaga od nowych kontrolerów wysokiej kultury osobistej" - zapewnia rzecznik zarządu Bartosz Trzebiatowski.
W umowa zapisano, że miesięcznie kontroler będzie musiał wystawić od 50 do 200 mandatów za jazdę na gapę lub bez stosownej ulgi. ZTM nie wymaga od firmy, aby zatrudniała ludzi na umowy o pracę.
Oprócz tego bilety w miejskich pojazdach nadal będzie sprawdzać 30 dotychczasowych kontrolerów zatrudnionych w Zarządzie Transportu Miejskiego.