Teraz prace umożliwiające udostępnienie tego miejsca sfinansuje kolski magistrat. Pracami kieruje Szymon Czerwiński z Towarzystwa Przyjacół Miasta Koła. - Bunkier jest nietypowy, bo podwójny. Jest to największy bunkier w Kole. Chcemy go posprzątać, osuszyć i podłączyć oświetlenie. Do środka wstawimy takie prycze, jakie były w nim w czasie wojny. Mamy potrzebną dokumentację.
W bunkrze w przyszłości ma powstać filia kolskiego muzeum. W mieście naliczono w sumie 20 takich budowli. Wiele z nich nie zachowało się do naszych czasów. Muzeum ma o nich przypominać.