Inicjatorzy akcji wezwali do brania dnia wolnego, na przykład urlopu na żądanie. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę na niskie płace i problemy kadrowe. Ich zdaniem ma to znaczenie w kontekście zagrożenia Afrykańskim Pomorem Świń (ASF).
Zastępca Wielkopolskiego Lekarza Weterynarii Stanisław Gawra potwierdza, że w niektórych powiatach widać dziś większą absencję. Zastrzega jednak, że na razie są to informacje nieoficjalne. Niskie płace w Inspekcji Weterynaryjnej to problem ciągnący się od lat.
- Wcześniejsze protesty nie przyniosły efektu, a poprzedni minister rolnictwa nie zrealizował obietnicy podwyżki - dodaje Gawra. Zastępca Wielkopolskiego Lekarza Weterynarii zastrzega jednak, że program walki z ASF nie jest zagrożony i będzie realizowany bez problemów.