"Byliśmy po prostu pośmiewiskiem na całą Polskę" - mówi posłanka opuszczająca Polskę 2050
Po ulicy (u zbiegu al. Solidarności i ulicy Mieszka I) biegał pobudzony i agresywny mężczyzna, który sam wezwał karetkę, bo źle się czuł, ale kiedy ratownicy przyjechali, jego agresja wzrosła.
"Już odbyły się pierwsze czynności procesowe z udziałem prokuratora i biegłego medyka sądowego" - powiedział Radiu Poznań rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Podczas oględzin zwłok mężczyzny ekspert nie stwierdził udziału w jego śmierci osób trzecich. To śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Określenie bezpośredniej przyczyny zgonu będzie możliwe po przeprowadzeniu badań sekcyjnych
- mówi Wawrzyniak.
Od początku było podejrzenie, że mężczyzna może być pod wpływem środków odurzających. Karetka zabrała go do szpitala, gdzie wieczorem zmarł. Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok. Według wstępnych ustaleń, przyczyną śmierci mężczyzny było nagłe zatrzymanie krążenia.