Kolizje, mobilizacja służb i wymagające warunki na drogach – to skutki kolejnego ataku zimy. Zgodnie z prognozami, od kilku godzin opady w Poznaniu i powiecie nie ustają.
Pierwsi drogowcy wyjechali na ulice w poniedziałek wieczorem. Wysypywana sól miała zapobiec przymarzaniu śniegu.
O 3.50 zlecono natomiast wyjazd wszystkich dostępnych pojazdów. To 45 pługopiaskarek pracujących nad utrzymaniem jezdni i 25 pojazdów odśnieżających drogi rowerowe i chodniki. Kierowcy komentują – od rana warunki były bardzo trudne, ale sytuacja się poprawia.
Według statystyk prowadzonych przez komendę miejską policji od rana w Poznaniu i w powiecie doszło do 7 kolizji.
Na południu Wielkopolski w nocy przyprószyło, drogi też są białe i śliskie. Kierowcy skarżą się na nieodśnieżone trasy, nawet te o wzmożonym ruchu, czyli na DK25 Kalisz-Ostrów.
W Koninie również prószy śnieg. Choć opad jest na razie niewielki, na drogach miejscami jest ślisko. Policja apeluje o ostrożność. Funkcjonariusze nie odnotowali zdarzeń drogowych.
Według meteorologów planowane są dziś temperatury minusowe, co może powodować gołoledź. Zimowe warunki powodują tworzenie się korków w Koninie, m.in. na Trasie Warszawskiej oraz Trasie Bursztynowej.
Sporo śniegu spadło też w okolicach Środy Wielkopolskiej i samym mieście, gdzie chodniki i ulice są w większości białe. Ulice Śremu pokryte są rozjeżdżonym błotem pośniegowym, a ruch spowalniają ci, którzy mimo pierwszego ostrzeżenia kilkanaście dni temu nadal nie zmienili opon na zimowe.
Nieco spokojniej jest we Wrześni i okolicy. Śniegu spadło tam mniej, a w centrum miasta ulice zostały już rozjeżdżone przez samochody - są mokre, ciemne i udekorowane klasycznym błotem pośniegowym. Synoptycy zapowiadają, że opady w regionie mają zacząć słabnąć w ciągu dnia, a temperatura lekko powędruje w górę.