W lipcu w ten sposób włamał się do sklepu jubilerskiego w Kaliszu. Jego łupem padły zegarki i biżuteria z wystawy. Mężczyzna włamał się do sklepu o świcie w centrum miasta. Funkcjonariusze mieli trudne zadanie, ponieważ nikt nie widział twarzy włamywacza, bo miał kaptur na głowie.
Mężczyzna pozostawił jednak ślady, które pomogły w ustaleniu jego tożsamości. Okazało się, że to 37-letni mieszkaniec Kalisza. Sprawca usłyszał zarzut włamania się do sklepu i kradzieży. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.