"Za" podniesieniem opłat o 3,5 procent zagłosowało jedynie czterech z 37 radnych. Wśród nich byli opozycyjni radni PRO. - Przyjęliśmy jakiś czas temu plan inwestycji, a wiadomo, że inwestycje kosztują. To nie są popularne decyzje, ale trzeba się liczyć z kosztami, żeby jakoś życia się poprawiała - mówi szefowa klubu Joanna Frankiewicz.
Podwyżka wejdzie w życie, bo wcześniej radni przyjęli plan inwestycyjny w miejskich wodociągach. Teraz, aby nie było podwyżki musieliby dopłacić Aquanetowi z miejskiej kasy. Odrzucenie podwyżki nie ma więc żadnego znaczenia.
Radny Zjednoczonej Lewicy Tomasz Lewandowski mówi, że nie zgadza się z polityką spółki Aquanet. Twierdzi, że firma w zeszłym roku miała ponad 80 milionów złotych zysku. W Aquanecie trwa teraz wybór nowych władz spółki. Niektórzy radni spekulują, że ze stanowiskiem może pożegnać się wieloletni prezes przedsiębiorstwa Paweł Chudziński.
Adam Michalkiewicz/jc/int