Wówczas sprawę umorzono z powodu nie wykrycia sprawcy. Jednak z miejsca zdarzenia pobrano odciski palców. Właśnie te odciski doprowadziły policjantów po tylu latach na trop.
Pomógł w tym Automatyczny System Identyfikacji Daktyloskopijnej, który służy do gromadzenia i przeszukiwania obrazów linii papilarnych palców rąk i dłoni pobranych od osób podejrzanych oraz niezidentyfikowanych śladów linii papilarnych, zabezpieczonych na miejscach przestępstw. Ponowne przeszukanie bazy wykazało, że odwzorowania linii papilarnych odpowiadają zabezpieczonym w 2005 roku śladom, które zostawił na miejscu zdarzenia 40-letni mieszkaniec gminy Koźminek.
Podejrzany został zatrzymany i usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat więzienia.