NA ANTENIE: STAY ON THESE ROADS/A-HA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wsiąść do pociągu? Nikt nic nie wie...

Publikacja: 20.12.2010 g.11:33  Aktualizacja: 20.12.2010 g.12:24
Poznań
Nikt nie zazdrości osobom, które teraz muszą podróżować. Drogi śliskie, więc jazda samochodem jest niebezpieczna. A co kolejami? Jeżdżą "po nowemu". PKP w ubiegłym tygodniu przepraszało za kłopoty związane z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy. To nie jedyny problem pasażerów PKP.
Pociągi zimą - Szymon Mazur
/ Fot. Szymon Mazur

Spis treści:

    Podróżni, którzy są zmuszeni do jazdy pociągiem, mają powody do narzekania. Największym utrudnieniem są ogromne opóźnienia pociągów, związane z trudnymi warunkami pogodowymi. Obfite opady śniegu często dezorganizują rozkład jazdy. O ile pasażerowie są w stanie zrozumieć, a nawet wybaczyć opóźnienia, to trudno im zrozumieć całkowity brak informacji o tym, co się dzieje.

    Bardzo trudno jest dodzwonić się na infolinie kolejowe, a jeśli już się uda, to niewiele można się dowiedzieć. Podróżni, których pociągi stoją w polu, nie mają szans uzyskać informacji kiedy ruszą i kiedy dojadą do stacji docelowej. Strony internetowe przewoźników w ogóle nie informują o opóźnieniach. Problemy mają też pasażerowie, którzy chcą wybrać się w podróż za kilka czy kilkanaście dni. Jak zdobyć informację o swoim pociągu? Przez telefon ani przez internet nie można, więc może na dworcu?

    Jest to możliwe, chociaż trudne, w Poznaniu czy innych dużych miastach, na których działają punkty informacyjne. Ale co mają zrobić pasażerowie wsiadający na małych stacjach?

    W sobotę na Dworcu Głównym  w Poznaniu działał jeden punkt informacyjny Przewozów Regionalnych. Nasz reporter rozmawiał z osobami, które chciały zasięgnąć tam informacji.

    Także spółka Intercity uruchomiła dodatkowe punkty informacyjne. W holu  Dworca Głównego ustawiono stolik za którym usiadły dwie sympatyczne panie - i o dziwo tu kolejki nie było.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 10
    pasażer 27.12.2010 godz. 14:34
    do mała: 1. nie porównuj samolotu do pociągu - ten pierwszy nie może się zatrzymać w polu w razie awarii podczas trasy i nie może być w tak drastycznym stanie, jak pociągi w Polsce; 2. co mnie obchodzi wiek składu? niech ma nawet 100 lat - PŁACĘ za bilet i nie interesuje mnie aura, zresztą znana i ciągle taka sama od dziesiątek lat w tym kraju - pociąg ma jechać i tylko tyle!; 3. poza zimą pociągi także ciągle mają jakiś problem, a kupując bilet, by dojechać do pracy nie interesuje mnie problem kogoś na stołku na górze czy na dole w kolejnictwie - sprzedali bilet więc ich OBOWIĄZKIEM jest wykonać usługę - zwłaszcza że stworzono ich tylko po to, by usługiwać społeczeństwu! - ma jechać! Awarie sprzętu są czymś normalnym, tyle że samochód, telewizor, telefon czy samolot nie psuje się codziennie. Za to kolej uzurpuje sobie prawo do kpin z pasażerów, podstawiając np. ... wagony bez klamek w prawie całym składzie! - to przykład sprzed paru dni w Poznaniu.
    mała 22.12.2010 godz. 00:15
    Napisano,że nikt nie zazdrości osobom,które teraz muszą podróżować.I zgoda ale może ktoś zdaje sobie sprawę z tego ile te trupy mają lat?.Pogoda jest jak na zimę przystało i o co chodzi,samoloty też nie latają! Za d.... trzeba się zabrać tym na górze.
    kpds 20.12.2010 godz. 22:58
    Ręce opadają... Witold, a słyszałeś może jakie jest normalny wiek eksploatacji takiego taboru? Żeby było ciekawiej dość długi... To nie jest samochód osobowy, który wymienia się co maks. 10 lat... Poszukaj sobie ile jeszcze nie tak dawno liczyły składy na berlińskiej S-bahn... I było dobrze!
    Przemek 20.12.2010 godz. 15:26
    @NOWY PREZES: pięknie napisałeś... Gdybyż to była prawda... A ja jeszcze do tego dopiszę takie zdanie: "W nowej firmie wszystkie związki zawodowe będą utrzymywane wyłącznie ze składek ich członków."
    NOWY PREZES 20.12.2010 godz. 13:19
    Tu NOWY PREZES PKP. Od marca 2011 r. wszyscy dotychczasowi prezesi, z-cy prezesów, v-ce prezesów, połączonych w jakikolwiek sposób z PKP, zostaną zwolnieni. Powstanie nowa firma POLSKIE KOLEJE. Wszystkie wynagrodzenia w/w osób oraz pozostałych innych zwolnionych pracowników, zostaną przeznaczone na zakup nowych lokomotyw i wagonów. Skarb Państwa odda całą strukturę PKP oraz zgromadzone oszczędności w ręce nowego Prezesa POLSKIE KOLEJE, a środki ze sprzedaży biletów będą przeznaczone wyłącznie na utrzymanie POLSKICH KOLEI. Dziękuję za uwagę, do zobaczenia w nowej rzeczywistości. ;o))))))
    Anna 20.12.2010 godz. 12:55
    Skoro tyle lat żyjemy w "pociągowym" bałaganie, to jak tu uwierzyć w cuda w r 2012?! Czyżby czarodziejska różdżka ???
    Piotr 20.12.2010 godz. 12:53
    Nic nie da zmiana zarządu ponieważ przyjdą nowi i będzie to samo. Taka jest po prostu mentalność Polaków nabrać jak najwięcej dla siebie nie myśląc o innych i o tym co będzie w przyszłości. Sprywatyzować PKP i będzie dużo lepiej bo jak widać na zachodzie jest to bardzo dochodowy biznes jeśli tylko się inwestuje i dba o klienta.
    Przemek 20.12.2010 godz. 12:50
    Przecież pasażer jest tylko zbędnym elementem dla kolei. Dlaczego? Bo PKP na nim nie zarabia. Dostaje dotację państwową (PKP jako całość jest największym beneficjentem budżetu). Jeśli dotacja jest za mała to określone kręgi polityczne robią strajk. Gdyby PKP zarabiało na pasażerach to MUSIAŁOBY modernizować tabor i służyć podróżnym. Zobaczmy dla przykładu TPsa: od państwowej firmy za komuny (czekanie na telefon po 30 lat) do firmy działającej na wolnym rynku mającej nowoczesny sprzęt itd. Problem PKP to problem polityczny. A tu trzeba ZMUSIĆ do działania na rynku.
    Katarzyna 20.12.2010 godz. 12:46
    Regularnie jeżdżę z Łodzi do Poznania z przesiadką w Kutnie. Pociąg do Kutna przyjeżdża zatłoczony z Warszawy i o znalezieniu miejsca można tylko pomarzyć. Sytuacja powtarza się i nikt nic nie robi. Dlaczego PKP nie zwiększy składów albo chociaż nie wprowadzi limitów na sprzedaż biletów lub zniżek dla osób, które muszą kilka godzin spędzić na zimnym korytarzu na stojąco?
    Witold Hadyniak 20.12.2010 godz. 12:28
    Prosze Państwa . Co my chcemy od PKP? . Porsze zobaczyć na tabor: lokomotywy są jeszcze EU-07 które produkowane były w latach 70 / chyba w 80 latach juz ich nie produkowano/ ,. Czasem ciągnie lokomotywa ET 22 którą produkcji zapzrestanoiw latach 80. Więc trzeba kupić w Polsce ok 1200 lokomotyw elektrycznych !!!! / bo tyle wyprodukowano EU-07/ a kupiono z 15 !!!!! Uwązam że tzreba się cieszyć z tego co mamy . Że w ogóle kolej sobie radzi z tym złomem!!!! Tak samo jest z wagonami!!! Tragedia nie ma nowych !!!!