Zadecydowała o tym niedzielna dogrywka wyborcza. Mieszkańcy po raz drugi brali udział w drugiej turze wyborów na wójta. Ubiegłoroczne głosowanie unieważnił sąd. Argumentował, że w trakcie wyborów doszło do nieprawidłowości, które wypaczyły wyniki drugiej tury.
Na Drożdżyńskiego głosowało 981 osób - dotychczasowego wójta Ireneusza Zająca pokonał ponad 100 głosami. W wyborczej dogrywce w Wijewie wzięło udział prawie 70 % uprawnionych.
___
Sąd uznał, że w drugiej turze ubiegłorocznych wyborów samorządowych w Wijewie, głosowało ponad dwadzieścia osób, które nie były do tego uprawnione. W pierwszej turze oddały głos w innym okręgu, a przed drugą przemeldowały się, by zagłosować na dotychczasowego wójta. I to właśnie ich głosy - zdaniem sądu - okazały się decydujące. Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, wójt usłyszał 18 zarzutów związanych z nieprawidłowościami wyborczymi, ale mógł ubiegać się o stanowisko.
Jacek Marciniak/mk/int