NA ANTENIE: IN THE CLOSET/MICHAEL JACKSON
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wyrok w sprawie góry śmieci. Sąd nałożył kary i zakazy

Publikacja: 05.05.2026 g.16:06  Aktualizacja: 05.05.2026 g.21:24 Michalina Maciaszek
Konin
Trzy osoby skazane w sprawie nielegalnego składowiska odpadów przy ulicy Marantowskiej w Koninie. Po kilku latach procesu w Sądzie Rejonowym zapadł dziś wyrok. Sąd zaznaczył jednak, że skazane osoby były jedynie figurantami w sprawie, a realne korzyści z procederu odniósł ktoś inny.
marantowska konin wysypisko  - Sławomir Zasadzki  - Radio Poznań
Zdjęcie archiwalne / Fot. Sławomir Zasadzki (Radio Poznań)

Spis treści:

    Mariusz P. został skazany na półtora roku więzienia za to, że od października 2017 roku do 21 września 2018 roku na dzierżawionej działce (przy ulicy Marantowskiej) wspólnie z innymi osobami składował zużyte opony, kompost, tekstylia i tworzywa sztuczne.

    Jak podkreślił sędzia Andrzej Borkowski, odpady były niebezpieczne.

    Firma posiadała tę decyzję administracyjną na składowanie pewnego rodzaju odpadów, ale to, co się tam faktycznie znalazło, w żaden sposób tej decyzji nie odpowiadało. Ono było z nią sprzeczne. Również były tam składowane po prostu odpady w sposób, które nie wypełniały żadnych norm

    - mówił sędzia.

    Mariusz P. został skazany także za nielegalne składowanie odpadów palnych i niebezpiecznych w miejscowości Kamionka w powiecie tureckim.

    Skazana została także jego żona - Iwona P., która miała udostępniać konto bankowe prowadzonej przez siebie firmy do realizacji procederu. Została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

    "Będę składał apelację" - skomentował Mariusz P., który twierdzi, że ze składowiskiem w powiecie tureckim nie ma nic wspólnego. Radio Poznań zapytało go również o sprawę nielegalnego składowiska przy ulicy Marantowskiej w Koninie.

    To jest sprawa polityczna. W przypadku Marantowskiej nie powinniśmy w ogóle tej decyzji dostać. Tam idzie rurociąg gazowy. Tam nie powinno być decyzji. To było celowe zrobione. Jestem potraktowany jako słup z żoną. Żona to w ogóle zero pojęcia o wszystkim. Myśmy nawet kasy dla siebie nie zatrzymywali, wszystko było zaraz przelewane

    - mówił Mariusz P.

    Waldemar K., który również miała składować nielegalnie odpady przy ulicy Marantowskiej, dostał rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

    Na wszystkie trzy osoby skazane nieprawomocnym wyrokiem sąd nałożył zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie składowania odpadów na okres 3 lat. Mają one również wpłacić nawiązkę na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz miasta Konin, które w tej sprawie jest stroną poszkodowaną.

    Sędzia krytycznie ocenił pracę prokuratury w tej sprawie. Podkreślił, że skupiła się tylko na formalnych właścicielach firmy, a nie na tym, kto faktycznie na tych działaniach zarobił. Prokuratura sprawy komentować nie chciała.

    "Tutaj jest teraz ważna praca prokuratury" - mówi kierowniczka Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Koninie Anna Kaszkowiak-Sypniewska.

    Mam nadzieję, że tutaj prokuratura te wnioski sądu weźmie pod uwagę i te osoby, które rzeczywiście tutaj stały za tym całym procederem, poniosą konsekwencje karne

    - mówiła Kaszkowiak-Sypniewska.

    Nielegalne składowisko przy ulicy Marantowskiej, gdzie znajduje się około 15 tysięcy ton odpadów, istnieje od kilku lat. Władze Konina mówią wprost, że miały do czynienia z mafią śmieciową, a decyzje w tej sprawie zapadły jeszcze za poprzednich władz.

    Niedawno Konin wziął pożyczkę w wysokości prawie 14 milionów złotych na uprzątnięcie wysypiska. Obowiązek jego usunięcia spadł na barki gminy.

    Zdjęcie Michalina Maciaszek Michalina Maciaszek

    Na co dzień przygotowuje dla Radia Poznań wiadomości z powiatu konińskiego, kolskiego, słupeckiego i tureckiego. Oprócz dzienników, można ją usłyszeć w pasmach publicystycznych, a także kulturalnych.

    https://radiopoznan.fm/n/gQ1qeF
    KOMENTARZE 0